sobota, 8 marca 2014

Pyszne ciastka z robaczanym nadzieniem

// // 3 comments
Puśćcie wodze Waszej fantazji i wyobraźcie sobie, że przyszło Wam zwiedzać niesamowity Meksyk. Podczas przyglądania się monumentalnym kaktusom dostrzegacie na ich powierzchni urocze owady zwane czerwcami. Nie trzeba jednak wypuszczać się w tak oddalone od naszego kraju rejony aby w swym otoczeniu doświadczyć spotkania z tymi insektami. Jeśli jesteś niezbyt świadomym konsumentem to zapewne nie raz już ze smakiem skosztowałeś mielonych czerwców kaktusowych podczas konsumpcji zwyczajnych produktów spożywczych.

Koszenila (E 120) jest naturalnym czerwonym barwnikiem pozyskiwanym z wysuszonych i zmielonych owadów, zwanych czerwcami kaktusowymi, występujących w Meksyku.
Barwnik ten znajdziemy w większości różowych jogurtów, kryje się on także w marmoladzie zdobiącej maślane ciasteczka. Często widnieje także w składzie czerwonych napojów oraz galaretek.

Reasumując, każdy produkt spożywczy o mniej lub bardziej intensywnym karminowym kolorze należy podejrzewać o potencjalną zawartość koszenili. Zdecydowanym plusem tego barwnika jest jego naturalne pochodzenie, należy zadać sobie jednak pytanie czy świadomość konsumowania insektów jest tym faktem w pełni wynagradzana.

Pozdrawiam Was serdecznie,
Algadia

3 komentarze:

  1. Zaczęło mi się przekręcać w żołądku jak zobaczyłam frugo :/ Chyba będę się teraz lepiej przyglądać składom czerwonych produktów. Dzięki za info :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lepsze to niż faszerować się chemią, owady od wieków były w naszej diecie, tylko kulturowe wymogi to zmieniły. Przez sen też zjadamy muchy i pająki, nikomu to nie szkodzi, wręcz przeciwnie... Puki to co jem na mnie nie patrzy (dosłownie, np jak krewetki czasami) nie przeszkadza mi, że sobie pełzało po kaktusach...

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie mi obrzydziłaś wszystko co czerwone jeśli chodzi o jedzenie ;)

    OdpowiedzUsuń