poniedziałek, 17 marca 2014

Portfolio Zdrowej Żywności - Luty 2014

// // 1 comment
Dwa tygodnie temu minął drugi miesiąc mojej walki o zmianę nawyków żywieniowych na lepsze. Luty był okresem, w którym zdecydowanie rozwinęłam swe skrzydła w kwestiach żywieniowych co zaobserwować można w większej różnorodności uwiecznionych przeze mnie na zdjęciach zdrowych posiłków. Niemalże każdą skonsumowaną przeze mnie w minionym miesiącu strawę można określić mianem korzystnej dla organizmu i odżywczej.


Śniadania i Kolacje

W lutym z wielką radością włączyłam do mojej diety kaszę jaglaną, która obłędnie smakuje gotowana na mleku kokosowym z dodatkiem świeżych owoców. Zakochałam się również we wszelkiego rodzaju sałatkach oraz pysznej, chrupiącej, domowej granoli.


Obiady


W zeszłym miesiącu do dań obiadowych udało mi się włączyć dużo ryb, co niezmiernie mnie cieszy. Sukcesywnie zamieniłam również ziemniaki i biały makaron na jego razowy odpowiednik oraz różnorodne kasze. Wznieciłam w sobie także na nowo miłość do jarzynowych, wiosennych zup z mięsnymi klopsikami, a także pielęgnowałam zamiłowanie do buraków.


Drugie Śniadania i Podwieczorki


W minionym miesiącu w pełni rozkwitła moja miłość do koktajli przygotowywanych za pomocą mojego ukochanego, kuchennego robota. Puszczając wodze fantazji tworzyłam fantastyczne, pełne kolorów kompozycje smakowe. Pozostałam również wierna plasterkom jabłka z masłem orzechowym oraz twarożkom. Ponadto udało mi się wprowadzić do mojej diety więcej warzyw, w tym najdroższą memu sercu czerwoną fasolę oraz pomidorki koktajlowe.

Dając niewielkie ujście nieeleganckiemu narcyzmowi, mogę stwierdzić, iż bardzo sukcesywnie udaje mi się zmieniać moje nawyki żywieniowe. Jednakże, tak jak wspominałam w jednym z ostatnich wpisów, powoli wychodzi na jaw moje człowieczeństwo, domagając się niezdrowych kąsków. W związku z tym zwiastuję, iż na łamach marcowego Portfolia Zdrowej Żywności wprowadzę wyjątkowy punkt przedstawiający małe grzechy jakich dopuszczać się będę w przeciągu miesiąca. Przyjęłam nową politykę odżywiania, zezwalającą mi na to, iż co dziesiąty mój posiłek może być strawą niezdrową. Jestem tylko człowiekiem, i nie mogę przez całe życie samodzielnie się ograniczać i odbierać sobie radość płynącą z konsumpcji.

Pozdrawiam Was serdecznie,
Algadia

PS: Jeśli chcecie dowiedzieć się, jak wyglądała moja dieta w styczniu, kliknijcie tutaj.

1 komentarz:

  1. Wygląda bardzo ciekawie, a jeśli jest jeszcze zdrowe to już w ogóle super.

    OdpowiedzUsuń