wtorek, 11 lutego 2014

Najlepsza inwestycja mojego życia

// // 4 comments
Przez cały czas trwania mojego żywota, gdy tylko w dłonie wpadały mi jakieś pieniądze miałam w zwyczaju roztrwaniać je na kolokwialnie mówiąc kompletne pierdoły. Pamiętam jak majątek zgromadzony podczas uroczystości Pierwszej Komunii Świętej udało mi się w szokująco szybkim tempie inteligentnie rozgospodarować między placówkami pokroju empiku. Były to czasy, w których najważniejsze wydawało się nabycie mnóstwa "gustownych" gadżetów, zaś zakup DVD z najnowszą częścią Barbie jawił się jako sprawa życia i śmierci.

Przychodzi w życiu człowieka jednak taki czas, w którym należy nieco spoważnieć i zacząć podejmować zdecydowanie bardziej zrównoważone działania od dziecięcych wybryków. Taki moment spotkał i mnie. Gdy po otrzymaniu cyferkowych obfitości w świątecznym okresie rozmyślałam w co zainwestować zebrane fundusze odpowiedź nadeszła szybciej niż się spodziewałam.

Od kilku tygodni frustrował mnie fakt niemożności szybkiego wykonywania wszelkiej maści koktajli oraz brak możliwości samodzielnego przygotowywania masła orzechowego bądź roślinnego mleka. Gdy poziom mego rozgoryczenia sięgnął zenitu dokonałam zakupu przełomowego dla mojego stylu życia magicznego urządzenia widocznego poniżej.



Za cenę około 260 złotych nabyłam bowiem w Realu robota kuchennego marki Philips. Już pierwszego wieczora ukręciłam w nim najlepsze masło orzechowe na świecie. Następnie, za jego pomocą udało mi się również wyprodukować ponad litr kokosowego mleka.

Jak widać na zdjęciu, urządzenie to ma dwie główne nakładki. Kielich służy mi do kruszenia lodu i robienia moich ukochanych koktajli, zaś w szerokiej misie mogę zmielić produkty o bardziej stałej konsystencji. Ponadto dzięki zastosowaniu odpowiednich nakładek w naczyniu tym mam możliwość wymieszania ciasta, ubicia sztywnej piany z białek, pokrojenia warzyw w plasterki, starcia je na surówkę i wiele, wiele innych.


Definitywnie mogę orzec, iż zakup tego robota to najlepsza i najpraktyczniejsza inwestycja, jakiej dokonałam w przeciągu czasu trwania mojego życia. Żywię ogromną nadzieję, iż sprzęt ten będzie wiernie służył mi latami i zawsze czynił próby zdrowego odżywiania się sukcesywnymi.

Mimo tego, że w jego posiadaniu jestem dopiero od nieco ponad miesiąca, zdążyłam nieodwracalnie zakochać się w nim na zabój. Uwielbiam to jak ułatwia mi codzienność, oszczędzając mój czas i energię. Nigdy nie przypuszczałam, że o urządzeniu RTV dane mi będzie mówić, iż czyni ono me życie znacznie przyjemniejszym i bardziej satysfakcjonującym.

Pozdrawiam Was serdecznie,
Algadia

4 komentarze:

  1. domowe maslo orzechowe, mniam :) chyba tez musze sie skusic na taka przyjemnosc ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny sprzęcik :) Też zastanawiam się nad zakupem czegoś podobnego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. narobiłaś mi ochoty na takiego robota :D pachnie mi już to domowe masło orzechowe... ach!

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię takie wielofunkcyjne przyrządy ;)

    OdpowiedzUsuń