piątek, 10 stycznia 2014

Zimowa aktualizacja włosów - porównanie po roku pielęgnacji

// // 7 comments
Comiesięczną częstotliwość dodawania włosowych aktualizacji uznałam już dość dawno temu za zbyt wysoką. Zdecydowałam się publikować na blogu kwartalne uaktualnienia kondycji pasm. Przez moje zaniedbanie jednak nie zdołałam utrzymać nawet tak niskiej częstotliwości, w związku z czym ostatni wpis tego typu miał miejsce tutaj ponad rok temu.
Aby odkupić moje blogowe grzechy przedstawiam Wam dziś moją czuprynę w obecnym stanie.



Na zdjęciach widoczny jest maksymalny skręt jaki jestem jak dotąd w stanie wyciągać z moich pukli. Ich naturalną umiejętność do falo-kręcenia rozwijam za pomocą kilku produktów. Jako odżywki b/s używam Timotei "Głęboki Brąz". W roli stylizatorów obsadziłam żele: Mrożący z Joanny oraz Czarną Rzepę z Bielendy. Po nałożeniu na włosy tychże specyfików pozbawiam pasma wilgoci przy pomocy jednej z najtańszych suszarek zakupionej w hipermarkecie Tesco firmy Botti. Ową machinę nastawiam na ciepły nawiew i maksymalną moc "wiatru". Jako końcówki używam zaś, jak można się domyślić dyfuzora.



Suszarka oraz żele nie są jednak stałymi punktami w mojej pielęgnacji. Obsługuję nimi moje włosy tylko na specjalne okazje. Zwykle pozwalam pasmom wyschnąć samodzielnie lecz wtedy nie zawsze osiągają one tak satysfakcjonującą dla mnie formę jak na powyższych fotografiach.
Moim celem na najbliższe miesiące jest znalezienie niezawodnej recepty na doprowadzenie czupryny do aprobowanej przeze mnie postaci bez wspomagania ze strony suszarki. Mimo ponad rocznego stażu bycia włosomaniaczką wciąż nie znalazłam zbyt wielu hitów pielęgnacyjnych. Reasumując pragnę uczynić obecny rok czasem poszerzania grona moich kosmetycznych pewniaków.


W Zimie o moje włosy dbały następujące kosmetyki:



Szampony

- Avea Family - Szampon Pokrzywowy.
- Bambino - Szampon z witaminami z grupy B.
- Alterra - Szampon Granat i Aloes.

Odżywki myjące

- Mrs. Potter's - Balsam do włosów zwiększający objętość z lotosem i kolagenem.
- Mrs Potter's - Balsam do włosów farbowanych z ginko biloba i keratyną.

Odżywki

- Timotei with Jericho Rose - odżywka Głęboki Brąz.
- Shauma - odżywka wzmacniająca Fito-Kofeina.
- Nivea - odżywka odbudowująca Long repair.

Reszta

- Babydream - Puder (stosowany jako suchy szampon).
- Fairway - Olej z Pestek Winogron.
- Green Pharmacy - Jedwab do włosów (wybaczcie jego brak na zdjęciu).


W związku z tym, iż od ostatniej aktualizacji minęło sporo czasu, zdecydowałam się wstawić poniżej porównanie stanu moich włosów teraz i sprzed roku.




Chociaż na zdjęciach nie widać tego tak dobrze, największej zmianie uległa długość pasm. W zeszłym roku sięgały mi one do połowy łopatek, zaś dziś docierają już poniżej zapięcia stanika zmierzając w stronę wcięcia w talii. 
Cieszy mnie niezmiernie fakt, iż tym razem prezentuję Wam mój własny skręt pasm, a nie tak jak wtedy - loki otrzymane za pomocą opaski.
Obecnie podchodzę do pielęgnacji ze znacznie większym luzem niż rok temu. Moje rytuały domowego spa dla włosów trwają teraz znacznie krócej co wbrew pozorom nie wpływa negatywnie na ich kondycję. Przestałam również zaciekle demonizować silikony i resztę istniejących filmformerów dostrzegając multum zalet wynikających z ich stosowania.

Kolejne spotkanie z moimi włosami przy pomyślnych wiatrach będziecie mieli okazję przeżyć gdy pierwsze promienie wiosennego słońca zaczną przedzierać się przez zachmurzone niebo.

Pozdrawiam Was serdecznie :)
Algadia

7 komentarzy:

  1. piękny skręt uzyskałaś! rok- niby długo ale warto zainwestować w pielęgnację :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny kolor na aktualnym zdjęciu:) No i z roku na rok ładniejszy skręt.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakież gęste się wydaję *.*
    Naprawdę widać, że warto ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne :) Tak powinny wyglądać loczki, błyszczące, nawilżone i sprężyste.

    OdpowiedzUsuń
  5. OMG!!! co za włosy <3 <3

    OdpowiedzUsuń