piątek, 12 kwietnia 2013

Cztery centymetry hyc o podłogę czyli niespodziewany rezultat piątkowej wizyty u fryzjera

// // 17 comments
Uwielbiam dźwięk chrzęstu fryzjerskich nożyczek prześlizgujących się po końcówkach moich włosów. Słysząc go ciało me przeszywają dreszcze zaś nadnercza wzmagają produkcję adrenaliny i pracują na wysokich obrotach.
Od wielu miesięcy wytrwale schodziłam z cieniowanych pasm ,które na mojej głowie pozostawiła po sobie asymetryczna fryzurka z mojej burzliwej czuprynianej przeszłości.


Dziś po południu udałam się do fryzjera w celu rutynowego dwu-centymetrowego podcięcia końcówek. Podczas wykonywania żądanego przeze mnie zabiegu Pani Basia ,która zajmuję się moimi włosami od ponad dwóch lat (dokładnie od powyższej fryzury) oznajmiła mi ,że do całkowitego zrównania wszystkich włosów zostały mi 4 centymetry i fajnie byłoby tyle ściąć. Ja zważając na żółwi porost mojej czupryny poczęłam zapierać się rękoma i nogami ,żeby tylko nie stracić tyle cennej długości.

Jednakże po dłuższej chwili zastanowienia i intensywnych rozważań zmieniłam zdanie. Oczywiście musiałam to zrobić w ostatniej chwili wystawiając przy tym cierpliwość fryzjerki na nie małą próbę.
Po chwili obserwowałam kolejną porcję pukli spadającą na salonową posadzkę.
A oto co ujrzałam po wysuszeniu włosów (poprosiłam o wyprostowanie ich na szczotce):



Jestem niemożliwie zadowolona z rezultatów tego nieco radykalniejszego cięcia. Od kilku miesięcy widok moich piórkowatych końcówek w lustrze doprowadzał mnie do białej gorączki. Z misternie układanych fryzur wyłaziły one nieestetycznie i ogólnie mimo braku rozdwojeń nie prezentowały się najlepiej.


Teraz moje włosy odzyskały dawną świeżość ,lekkość w układaniu, ogólne piękno i ostrość końców.


Za nic nie żałuję mojej decyzji. Wręcz niemożliwie cieszę się z jej podjęcia. Mam bowiem świadomość ,iż gdybym tego nie zrobiła to na pewno żałowałabym i zadręczała się tym przez następny miesiąc. Dlatego od dziś gorąco zachęcam wszystkie dziewczyny do tego ,żeby nie roztkliwiały się nad każdym naprawdę maleńkim centymetrem swoich włosów zwłaszcza jeśli posiadają one denerwujące Was ostatki cieniowania z zamierzchłych czasów.

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę wspaniałego weekendu :)
Algadia.

17 komentarzy:

  1. Przepiękne, naprawdę bardzo dobra decyzja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Końcówki wyglądają teraz super :) Chociaż ja na zdjęciu "przed" nie widzę piórkowatości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ! Jakież piękne i grube.
    Pamiętam, że po mojej wizycie u fryzjera (mimo DUŻEJ różnicy długościowej) byłam zadowolona, bo końcówki ? NIEBO !

    OdpowiedzUsuń
  4. zazdroszczę Tobie, że masz takie gęste włosy. Aj, jak skończy się akcja "Dokarmiamy włosy." to też muszę wybrać się na ścięcie z 4cm. Bo końcówki są cienkie i suche, a fajnie to nie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  5. Podjęłaś świetną decyzję!;-) włosy wyglądają teraz na o wiele zdrowsze i grubsze;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo skorzystały, no i jaka gęstość, pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To była świetna decyzja! Włosy wyglądają dużo lepiej :) Teraz naprawdę widać ich gęstość, grubość. A końcówek szczerze zazdroszczę. Moje nożyczki będą u mnie dopiero w środę/czwartek i zabiorę się za podcinanie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne włosy <3 ta gęstość, kolor <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Możesz napisac ile cm ma obwód Twojego kucyka? Strasznie mnie to ciekawi, bo chyba masz jedne z najgętszych włosow wśród wszystkich blogerek

    OdpowiedzUsuń
  10. Też mam problem z tzw. "piórami". Włosy u nasady są dobrze odciążone, gładkie, błyszczące, a końcówki robią się sianowate. Nie używam lokówek, suszarek i prostownic, regularnie podcinam końcówki, a i tak wyglądam jak pudel. Nie wiem już sama co robić.

    Ale widzę, że Twoje włosy przeszły istną metamorfozę po tym ścięciu.. Wyglądają BARDZO ZDROWO. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. wspaniała metamorfoza! teraz wyglądają duuużo lepiej! gratuluję takiej pozytywnej zmiany :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nominowałam Cię do zabawy w pytania i odpowiedzi: http://marswi-blog.blogspot.com/2013/05/zabawa-w-pytania-i-odpowiedzi.html


    Pozdrawiam,
    Marswi ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakie mocne i piękne końcówki!:O wielkie łał!

    OdpowiedzUsuń
  14. równe i gęste, takie jakie lubię najbardziej ;)

    OdpowiedzUsuń