niedziela, 23 grudnia 2012

Kwartalna aktualizacja włosów - Zima

Moja ostatnia aktualizacja włosowa miała miejsce w lipcu. Dużo się od tamtego czasu pozmieniało w sferze pielęgnacyjnej jak i w kwestii stanu włosów.
Niedawno zdałam sobie sprawę ,że tak naprawdę nikt z Was nie ma pojęcia jak obecnie prezentuje się moja czupryna oraz jak przebiega jej pielęgnacja i wypadałoby coś z tym faktem zrobić. Zapraszam więc zainteresowane wyglądem moich pukli osoby do lektury kolejnego akapitu :)

Na początku muszę wspomnieć ,iż moje włosy niespecjalnie polubiły się z pielęgnacją za pomocą egipskich olei ukręconych na parafinowej bazie. Postanowiłam pójść po rozum do głowy i zakupiłam olej lniany dopasowany do porowatości moich włosów. W ramach zimowej pielęgnacji zaczęłam stosować silikony ,w postaci odżywki oraz serum. Moje owłosienie jednak niespecjalnie się z tymi składnikami polubiło i reagowało sztywnością oraz lekkim puchem ,co obecnie udało mi się wyeliminować.
Ważnym przełomem w pielęgnacji włosów było również znaczne zmniejszenie przetłuszczania. Obecnie myję włosy aż co 4 dni i jestem z tego faktu niesamowicie dumna. Zmniejszonego przetłuszczania nie osiągnęłam jednak dzięki planie zawartym w poście Walka o trzydniową świeżość ,zaś dzięki stosowaniu rosyjskiej perełki - czyli szamponu love to mix z chilli i ekstraktem z pomarańczy.
Ku swej uciesze ,znalazłam również właściwy dla mych włosów sposób stylizacji. Jest to metoda kręcenia pukli na opaskę ,którą świetnie opisała Pani Marta w TYM poście.
Dzięki tym stylizowanym lokom w szkole zostałam przez koleżanki okrzyknięta jako sobowtór Shirley Temple :)

Jak na opisaną pielęgnację reagują moje włosy możecie zobaczyć poniżej:


Muszę się przyznać ,że jestem z nich bardzo zadowolona. Są miękkie ,błyszczące i sprężyste ,co nie jest jedynie moim własnym spostrzeżeniem. Jakiś czas temu bowiem moje loki zostały zbombardowane komplementami koleżanki z klasy ,oraz solidnie przez nią wymacane. W tamtej chwili aż czułam jak rośnie moja włosowa duma oraz motywacja. Takie akcje dają włosomaniaczce niesamowitego kopa do działania!

Załączam jeszcze zdjęcie loków z bliska. Myślę że świetnie widać na nim ich blask (co prawda wspomożony lampą błyskową) oraz różnicę w kondycji w porównaniu do moich koślawych początków z początków włosomaniactwa.


A oto wizualizacja wspomnianej różnicy:


Pozdrawiam Was serdecznie i życzę wesołych i mile spędzonych Świąt Bożego Narodzenia :)
Algadia
Kontynuuj czytanie

Spóźniony Liebster Blog TAG

Bardzo cieszy mnie fakt ,iż wyróżniona zostałam aż przez 3 osoby. Dziękuję za nominację Miszce ,Daysy_Kiss  oraz Aszanti. Jednakże w związku z tym iż wczytywanie się w treść 33 pytań mogłoby okazać się nieco nużące - wybrałam z nich jedynie 11 ,czyli tak jak formalnie powinno być :)


 1. Jaki jest Twój ulubiony kosmetyk do włosów?
-Nie znalazłam jeszcze swojego 100% ulubieńca. Myślę jednak ,że na jednym z miejsc na kosmetycznym podium plasuje się nafta kosmetyczna.

2. Od czego zaczęła się Twoja przygoda włosowa?
- Od momentu ,kiedy usłyszałam od koleżanki szczerą opinię na temat moich włosów. Jeszcze tego samego dnia przetrząsnęłam wizaż i sam majonez wylądował na  mojej głowie :)

3. Otrzymujesz bon na zakupy w drogerii ,co jako pierwsze kupisz?
-  Zależy jakiej wartości jest ów bon. Jeśli dość pokaźnej to w pierwszej kolejności skusiłabym się na zakup odżywki do włosów citrus & neroli detangler od John Masters Organics.

4. Czy masz zwierzątko?
- Jestem nie do końca szczęśliwą posiadaczką rudego kundelka ze schroniska.

5. Od jak dawna jesteś włosomaniaczką?
- Oficjalnie od lipca 2012 ,czyli od chwili założenia bloga.

6. Wymarzona długość włosów?
- Na razie jeszcze jej nie zdefiniowałam. Myślę ,że po prostu chcę żeby były jak najdłuższe ,minimum do talii.

7. Wolisz nosić sukienki czy spodnie?
- Zdecydowanie sukienki :)

8. Piosenka ,która kojarzy Ci się z dzieciństwem ,to...?
- Piosenka tytułowa z "Gumisi".

9. Kim chciałabyś być w przyszłości?
- Na tym właśnie polega mój problem. Zupełnie nie wiem co chcę w przyszłości ze sobą zrobić.

10. Jaka jest Twoja ulubiona pora roku i dlaczego?
- Każdą porę roku lubię na swój sposób. Lato cieszy słońcem i wolnymi dniami ,Jesień zachwyca barwami ,Zima oprósza nas śniegiem i jest porą obdarowywania się prezentami zaś Wiosną możemy obserwować jak wszystko budzi się do życia i jak stopniowo możemy zrzucać kolejne warstwy ubrań.

11. Grasz na jakimś instrumencie? Lubisz to?
- Swego czasu uczyłam się grać na gitarze w szkole muzycznej ,jednak przy zmianie szkoły uznałam ,że nie starczy mi czasu na siebie i naukę ,więc zrezygnowałam. Do dziś ,kiedy sięgam po gitarę i próbuję grać to łezka w oku mi się kręci ,więc wygląda na to ,że to lubiłam.


Mam wrażenie ,że ten tag przewinął się już na wszystkich blogach ,więc zrezygnuję z nominowania kolejnych osób.


Pozdrawiam Was serdecznie :)
Algadia

EDIT:

Zostałam oTAGowana przez kolejną osobę - Henriettę ,za co bardzo dziękuję i zabieram się do odpowiadania:


1. Kto Cię inspiruje w życiu?
Nie mam konkretnej osoby ,która jest moją inspiracją. Inspiruje mnie każdy ,kto systematyczną pracą i wysiłkiem osiągnął sukces ,cel jaki sobie wyznaczył.

2. Jeśli miałabyś mieszkać za granicą, jaki kraj byś wybrała?
Pierwszą myślą ,jaka mi się nasunęła był Singapur ,lecz ze względu na moje włosomaniactwo mam co do tego wyboru pewne wątpliwości bo z tego co podsłyszałam od Azjatyckiego Cukru to fryzjerzy w tym kraju są dość bezwzględni.

3. Film czy serial?
Raczej serial. Jestem ich wieeeelką miłośniczką.

4. Trzech wykonawców, na których koncert poszłabyś nawet jeśli bilet kosztowałby 1000 zł?
The Kooks ,Never shout Never oraz ALEX GOOT!

5. Rowerem czy pieszo?
Zależy od pory roku i sytuacji ale rozsądek podpowiada rower.

6. Nocny marek czy ranny ptaszek?
Czasem marek czasem ptaszek :)

7. Na jakie wydarzenie czekasz? Poniedziałkowa poczta, koncert?
Na postawienie pierwszych kroków w moim wymarzonym liceum.

8. Ulubiony zapach?
Ubrań zaraz po prasowaniu.

9. Gdybyś mogła obudzić się jutro z wymarzoną długością włosów, jaka by ona była?
Co najmniej do kostek! Zawsze można podciąć a takiego życzenia nie spełnia się dwa razy.

10. Język, który chciałabyś umieć.
Angielski na poziomie rodowitego mieszkańca anglojęzycznego kraju. Wszystkie idiomy ,przysłowia i frazeologizmy byłyby moje!

11.  Ulubiona książka?
Obecnie cała Saga o Ludziach Lodu autorstwa Margit Sandemo.

Kontynuuj czytanie

sobota, 22 grudnia 2012

Mój cel i inspiracja - włosy Kristen Stewart

Ostatnimi czasy miałam okazję wybrać się do kina na najnowszą część kultowej sagi "Zmierzch". Podczas gdy producent filmu dbał o to by wzrok widza był na bieżąco przyciągany do ekranu za pomocą efektów specjalnych ,ja nie mogłam oderwać oczu od ekranu z jednego prostego powodu. Moje serce bowiem wypełnił zachwyt nad urodą filmowej Belli ,nad jej filigranową figurą, a w szczególności nad pięknem jej ciemnych ,długich pukli.


Z sali kinowej wyszłam z przekonaniem ,że jest ona moją największą włosową (i nie tylko) inspiracją a także moim włosowym celem.


Dlaczego właśnie ona?
Poczynając od wspaniałego koloru włosów ,idąc przez gęstość zaś kończąc na strukturze jest ona ideałem na moje możliwości ,a raczej na możliwości mojej czupryny.

W wybieraniu włosowych celów ,zwłaszcza tak skonkretyzowanych jak mój trzeba wziąć pod uwagę właśnie możliwości naszych pukli. Ktoś o strukturze włosów takiej jak ja ,czyli falowano-kręconych puchowcach o niewiadomym kształcie nie może liczyć na otrzymanie w przyszłości osławionej lśniącej tafli prostych włosów.
Bardzo ważna jest kwestia uświadomienia sobie tego faktu i znalezienie ideału na miarę naszego własnego owłosienia  :)


 Dzięki włosom Kristen dostrzegłam zalety cieniowania. Widać ,że dzięki niemu jej włosy lepiej się układają i śmielej falują.


Obierając ją sobie za cel czuję się na siłach aby do niego dojść. Wiem że bardzo możliwe jest doprowadzenie moich włosów do takiego stanu i cieszę się ,że w końcu mam do czego dążyć.


Pozdrawiam Was serdecznie i przepraszam za długą nieobecność :)
Algadia



Kontynuuj czytanie