poniedziałek, 22 października 2012

Moja włosowa inspiracja (1) - Agnieszka

// // 35 comments
Już od dawna chciałam wprowadzić na swoim blogu pojawiające się co jakiś bliżej nieokreślony czas  wpisy o określonej tematyce.
Po zastanowieniu się mój wybór padł na przedstawianie w postach osób z mojego otoczenia ,których włosy są dla mnie inspiracją i prawdziwym kopniakiem do dalszego działania.
W dzisiejszym odcinku z cyklu "Moja włosowa inspiracja" pragnę przedstawić Wam Agnieszkę.


Włosy Agi mają kolor ciemnego brązu. Jest on i ciepły lub zimny w zależności od oświetlenia w danej chwili. Są falowane ,niezmiernie zdrowe ,miękkie i bardzo błyszczące.
Na co dzień uwięzione są w warkoczu ,bądź niskim kucyku ,zaś rozpuszczane jedynie sporadycznie i tylko na specjalne okazje. Dzięki temu  nie są zniszczone przez czynniki mechaniczne ,a po rozpuszczeniu wciąż wywołują efekt WOW.
Agnieszka zapuszcza włosy od urodzenia. Jej regularne wizyty u fryzjera sprowadzają się jedynie do podcinania końcówek i grzywki ,która nigdy by nie powstała gdyby nie nieszczęśliwy wypadek wkręconej przez młodszą siostrę gumy we włosy na wysokości czoła.
Końcówki Jej  pukli sięgają już poza biodra ,i mimo tego ,że według mnie są już naprawdę długie ,to Aga marzy o cieszeniu się włosami o długości sięgającej kolan.
Szokujący jest fakt ,iż pielęgnacja Jej kędziorów opiera się tylko i wyłącznie na szamponie i oczywiście czesaniu! Najczęściej jest to nawilżający Timotei z dodatkiem miodu.


Irytujące prawda? Włosy Agnieszki ,których pielęgnacja opiera się jedynie na szamponie wyglądają tak pięknie ,podczas gdy moje za całodzienną sesję pielęgnacyjną potrafią odwdzięczyć się jedynie puchem. To tak jak obżarstwo jednej osoby nie skutkuje przybraniem na wadze ,lecz wspaniałą figurą ,podczas gdy zwykły śmiertelnik  pozbawiony daru w postaci przemiany materii pracującej na wysokich obrotach musi wychodzić z siebie w celu zrzucenia kilku zbędnych kilogramów.

Taki już jest ten świat.  Po prostu paradoksalny. I chcąc nie chcąc musimy się z tym pogodzić.

Pozdrawiam Was serdecznie :)
Algadia.

PS: Agnieszka marzy o zostaniu aktorką dubbingową. W tym celu zajmuje się nagrywaniem fundub'ów do wielu animowanych seriali. Stara się również o wyjazd na warsztaty dubbingowe do Warszawy ,a nieco więcej o jej pasji i fachu można przeczytać na Jej blogu.

35 komentarzy:

  1. Wow! Ale długie i lśniące <3 Niesamowite, jest się czym inspirować.

    OdpowiedzUsuń
  2. tez mam taką koleżankę, również używa tylko szamponu, a włosy ma jeszcze z 15cm dłuższe od bohaterki Twojego posta i w kolorze miodu :D
    a moje z odżywkami i olejami mają mnie w d...;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Inspirujący jest jej cudny ciepły kolor i te fale które dają najwięcej uroku:)
    Po prostu ma dobre geny i temu jej włosom wystarczy tylko szampon i szczotka :) Szkoda że my nie jesteśmy takimi szczęśliwcami:)
    Do kolan? Warkocz będzie robił rzeczywiście duże wrażenie bo rozpuszczone trochę za bardzo ja zakryją - osobiście nie podoba mi się jak zakrywają całą pupę :)
    Nie mniej jednak życzę jej powodzenia ma piękne włosy i warto o nie dbać:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie - niesamowicie długie. Używa tylko szamponu, ale gdyby bardziej się postarała to może byłyby jeszcze ładniejsze! Grubsze i gęściejsze ;) Pielęgnacja się opłaca i jest po prostu fajnym relaksem ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie długaśne! Pięknie się świecą! Jest czego zazdrościć, a pomysł na tego wpisy super! Agnieszce gratuluję nietypowego marzenia, oby jej się udało!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, robię wszystko by do tego doszło :)

      Usuń
  6. Cudowne ma te włosy.
    Pozazdrościć.
    Wyobraźcie sobie, jakie włosy by miała, gdyby poszerzyła swoją pielęgnację <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. Uważam, że taka długość, to i tak za długie.
      Ale kto co woli ;)

      Usuń
  7. jejciu.. szczerze mówiąc parę lat temu (przed cieniowaniem i innych dziecinnych wybrykach ) też moje włosy były tylko myte zwykłym szamponem, związywane w kitkę lub warkocza, suszone gorącym nawiewem do KoŃcA o.O i mimo to sięgały prawie do tyłka, były gładkie, lśniące i po prostu mniam! A teraz.. mimo masek, odżywek, naturalnej pielęgnacji jeszcze nie są fajne :( Ale za niedługo nadrobią :D mam nadzieję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy nei suszę suszarką. Od maleńkości byłam uczona, że tak nie wolno :)

      Usuń
    2. mnie też tak uczyli i za to mam zdrowe włosy :)

      Usuń
  8. Śliczne włosy, wyglądają zdrowo :) Piękny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Te włosy są jednymi z ładniejszych jakie widziałam :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniałe włosy.

    Naturalne i chronione przez zniszczeniami, więc nie wymagają niczego poza szamponem, jak włosy dziecka.

    Co do długości, to jest to na pewno sprawa indywidualna, ale mnie się takie do kolan już nie widzą. U kogoś najbardziej podobają mi się do pasa/łokci, siebie widziałabym w takich do połowy pleców ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh mnie się taka długość widzi, przez tą oto dziewoję:

      http://browse.deviantart.com/?q=rapunzel+flower+hair#/d3ce8ma

      Usuń
  11. jak dla mnie zdecydowanie za długie :) i szkoda, że dziewczyna rzadko je rozpuszcza- ma się przecież czym chwalić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wiesz jak one przeszkadzają w robocie? xD

      Usuń
  12. o jeju! ale długaśne! dla mnie ciut za długie. chociaż przyznać trzeba że jest się czym chwalić.

    OdpowiedzUsuń
  13. zazdroszczę takiej długości :P

    OdpowiedzUsuń
  14. zostałaś oTAGowana !! http://blog-miszka.blogspot.com/2012/11/tag-liebster-blog.html

    pozdrawiam :>

    OdpowiedzUsuń
  15. Zostałaś Otagowana http://drugiednokosmetyczne.blogspot.com/2012/11/liebster-blog-tag.html . Buziaczki :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Zostałas otagowana ! http://aszantik.blogspot.com/2012/11/tag-liebster-blog.html :)

    OdpowiedzUsuń
  17. I pomyśleć, że będąc dzieciakiem idącym do Komunii Św. też miałam takiej długości włosy :D Oczywiście nigdy potem do tego nie wróciłam, ale jednak. Cóż, w końcu Roszpunka po dziś dzień jest jedną z moich ulubionych bajkowych postaci ;) Zazdroszczę koleżance tak pięknych zdrowych włosów, ja niestety mam tak jak ty. Dbam, pielęgnuje, a one i tak odwdzięczają mi się puchem. Bywa ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Śliczne włosy :)
    Zapraszam do mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Twoja koleżanka ma cudne włosy ale Twoim też niczego nie brakuje. Gęste i grube :) Przed chwilą oglądałam Twoją włosową historię i jak przeczytałam o tym jak zafarbowałaś henną od razu przypomniały mi się moje "jazdy" z henną..i to nie tak dawno :) Nigdy więcej...

    OdpowiedzUsuń
  20. Aha...zostawiłam Ci wiadomość na mailu odnośnie wizualizacji :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękne włosy.. Zasługa jest tak, że nigdy ich tak naprawdę nie zniszczyła i nie musiała niczego naprawiać. Nie którxzy pewne rzeczy mają zapisane w genach ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jakie długieee. Super :)
    Dodaje do obserwowanych i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale długie i błyszczące, wow ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ładne i zdrowe włosy :) Aczkolwiek jak dla mnie już w chwili obecnej trochę za długie i oczyma wyobraźni widzę je jak pięknie wyglądają ścięte na prosto, pozbawione cienkich końcówek :) Ale co kto lubi wiec zycze wytrwalosci i cierpliwosci do zapuszczania do kolan. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda na to, że Aga odłożyła na później zapuszczenie włosów po kolana. Od czasu publikacji tego posta regularnie podcina włosy i nie ma już śladu po tych przerzedzonych końcówkach :)

      Usuń
    2. Bo Agę bolało jak na koniu na nich siadała... xD
      Teraz chcę by po prostu wyglądały zdrowo i takie też były :)

      Usuń