piątek, 14 września 2012

Moja wielka... wish'lista

// // 17 comments
Coraz to nowe wpisy blogerek, coraz to nowe recenje, coraz więcej wychwalanych produktów... i jak tu  się temu wszystkiemu oprzeć? Lista produktów "must have" rośnie ,a funduszy na dokonanie zakupu brak.

Oto co mi śni się po nocach:

1. Olejek Sesa.



Tak wiele przychylnych recenzji. Rozgłaszanie cudownych zmiękczających, nawilżających i wygładzających właściwości. Na dodatek świetny skład i obietnica wzmocnienia. Cena owego specyfiku nie należy jednak do najmniejszych, przy uwzględnieniu pojemności a poza tym mam jeszcze 3 oleje w MOJEJ KOLEKCJI do zdenkowania.

2. Biovax keratyna+jedwab.


Wysokoporowate włosy potrzebują protein ,a kto lepiej od keratyny i jedwabiu sprawdzą się w tej roli?

3. Receptury babuszki Agafii, drożdżowa maseczka na pobudzenie wzrostu włosów.


Ponoć pięknie pachnie, zmiękcza i wspaniale nawilża. 

4. Drewniany grzebień TheBodyShop.


Po kontrowersjach związanych z Tangle Teezer zdecydowałam się zwrócić w stronę tego oto eko-wynalazku. Będzie delikatniejszy od TT i myślę ,że dobrze się sprawdzi.

5. Receptury babuszki Agafii, naturalny ziołowy lotion wzmacniający.



Myślę ,że ma szansę przyśpieszyć porost włosów ,a także zniwelować ich wypadanie.

6. Seboradin, balsam regenerujący do włosów suchych i zniszczonych z żeń-szeniem.


Od kiedy został wspomniany w ulubieńcach sierpniowych u ANWEN spędza mi sen z powiek. Chociaż Jej włosy są wypielęgnowane do granic możliwości-ta odżywka wywołałą u Niej efekt WOW. Obejmował on to na czym najbardziej mi zależy-czyli wygładzenie i nawilżenie włosów.

7. Herbapol, płukanka przyciemniająca włosy.


Marzę o włosach w kolorze zimnego ,czekoladowego brązu ,ale po incydencie z henną opisanym w MOJEJ WŁOSOWEJ HISTORII staram się dojść do niego stopniowo, mniej zdecydowanymi krokami.

I to jak na razie wszystko ,co chodzi za mną już od dłuższego czasu. Mam nadzieję ,że wkrótce stanę się posiadaczką wszystkich rzeczy z tej wspaniałej listy :D

Pozdrawiam Was serdecznie i zapraszam do udziału w MOIM ROZDANIU :)
Algadia.

17 komentarzy:

  1. Numer trzy właśnie do mnie dotarła. Już nie mogę się doczekać. :D
    Seboradin również kusi, oj kusi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zazdroszczę maseczki :D
      A seboradin to guru w mojej wishliście :) Jedynie jego cena nieco mnie odstrasza... ;/

      Usuń
  2. Mam grzebień z TBS i uwielbiam go, jednak boję się go używać kiedy mam mokre włosy, więc Tanglee teezer tutaj się lepiej sprawdzi i mam zamiar sobie go kupić i przetestować, również na mojej liście jest Seboradin i Sesa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem kręconowłosa i myślę ,że u mnie sprawdzi się wspaniale :D Oczywiście najpierw zabezpieczę-potem rozczeszę. Ja mam mojego TT na zbyciu :)

      Usuń
    2. Jeśli na zbyciu to może chciałabyś go sprzedać ? :) bo myślę nad nim od dłuższego czasu, a na allegro ceny straszą ;D

      Usuń
    3. Właśnie od jakiegoś czasu szukam chętnej osoby do zakupu :D
      I na pewno w przystępnej cenie bo mam ją już od jakiegoś czasu. Napisz do mnie na priv : algadia1997@gmail.com :)

      Usuń
  3. Drożdżowa maseczka i drewniany grzebień, właśnie ten, też są na mojej wish liście :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam grzebień The Body Shop, dałam za niego 16 zł w sklepie stacjonarnym. Ale szczerze spodziewałam się czegoś lepszego za taka cenę. Grzebień jest jakby na świeżo wycięty z drewna. Nie został oszlifowany. Czeszę się nim bo to i tak najlepsze rozwiązanie, ale nie mam pewności czy te wystające kawałki drewna nie robią włosom krzywdy.
    Więc trochę żałuję zakupu.
    Sesa tez jest na mojej liście :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam numer 1,2 i 3 :) i jestem z nich zadowolona... Drożdżowa maska trochę przyspieszyła porost, włosy przy nasadzie- bo kładłam na skalp- były mięciutkie i błyszczące. Jednak podrażniła mi trochę skórę głowy.. bo nie trzymałam tak jak pisze producent, 2-3 minuty a co najmniej pół godziny.

    OdpowiedzUsuń
  6. wszystko mi się marzy z Twojej listY!;d

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa Wish' lista :D + zapraszam do mnie wpadniesz?? Jeśli zaobserwujesz ja równiez z pewnością zaobserwuje + Uwielbiam twój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobry wybór-chciałabym to wszystko-mam jedynie sese-i to najlepszy olejek jak do tej pory

    OdpowiedzUsuń
  9. numerki 3 i 5 już do mnie idą pocztą ;D na mojej wish liście też jest sesa i biovax z keratyną i jedwabiem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Poluję na biovaxa...czekam aż będzie w promocji i nic mnie nie powstrzyma :) w sumie wszystko chętnie bym wypróbowała :)
    Radi

    OdpowiedzUsuń
  11. Z Sesą nie zwlekaj. W najgorszym razie po prostu ci nie podpasuje. A jeżeli będzie ok, to nie będziesz żałować :) To mój ulubiony olejek.

    OdpowiedzUsuń
  12. Sesę mam i bardzo sobie chwalę :) a maska drożdżowa też jest na mojej wish liście :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam maskę drożdżową i Seboradin, jednym słowem kocham! :)
    A na Sesę już jakiś czas się czaję :)

    OdpowiedzUsuń