piątek, 21 września 2012

Akcja Seboradin

Już od dłuższego czasu na mojej wishliście znajduje się chwalony przez Anwen i Czarną Orchidee balsam do włosów wymienionej w tytule firmy.


Jako ,że jego cena nie należy do najniższych-postanowiłam rozłożyć sobie ją na czynniki pierwsze :)
Każdego dnia powstrzymuję się od niekorzystnych dla figury i portfela wojaży w szkolnym sklepiku, przez co zaoszczędzam trzy złote na dzień. 
Wrzucając codziennie wymienioną kwotę do skarbonki w ciągu ośmiu dni uzbieram pieniądze potrzebne do jego zakupu, czyli około 24 złote.
Jestem na piątym dniu, więc wychodzi na to ,że w poniedziałek dokonam tego wspaniałego zakupu :D

Wy też czasem robicie sobie kilkudniowe zbiórki na jakieś droższe kosmetyki ,żeby nie odczuć tak drastycznie ich kwoty?

Pozdrawiam Was serdecznie i zapraszam do udziału w moim rozdaniu :)
Algadia.
Kontynuuj czytanie

Włosowe senne koszmary

Zwykle kiedy znajdujemy się w samym środku szału na jakąś rzecz ,tak się nią przejmujemy i tak intensywnie ona nas absorbuje , że zdarza się-tak jak w moim przypadku ,iż śni się nam po nocach.
Kiedyś ,podczas odchudzania ,miałam koszmar w którym dopuściłam się konsumpcji wielkiego kawałka szarlotki.


 Jednakże teraz, gdy w moim życiu nastała era włosomaniactwa po nocach gnębią mnie takie oto włosowe koszmary:

1. Pukle włosów w odpływie wanny.


Po całej sesji pielęgnacyjnej dla włosów i spłukaniu już wszystkich mazideł jak zwykle chciałam odczyścić odpływ z zazwyczaj niewielkiej liczby włosów.
To co tam zobaczyłam przeszło moje najśmielsze wyobrażenia i omal nie doprowadziło do zawału!
Z odpływu bowiem wyciągałam dużej grubości  pasma w liczbie kilku egzemplarzy!
Och jak cudownie poczułam się ,gdy wybudzona już z tego koszmaru zdałam sobie sprawę ,że to wszystko bujda.

2. Rozjaśnianie włosów.


Tym razem śniło mi się ,że w obliczu kompletnego zaćmienia umysłu postanowiłam rozjaśnić swoje włosy o kilka tonów. Świadomość wróciła ,dopiero gdy miałam już palącą papkę na głowie od jakiegoś czasu.
Panicznie rzuciłam się w stronę wanny, by choć w jakimś stopniu uratować moje pukle przed zniszczeniem.
Na włosach zastałam ciemny blond. Byłam bardzo zrozpaczona. Pomimo krótkiego trzymania kosmetyku na głowie czułam zmienioną strukturę włosa. Były bardzo suche i zniszczone.


A czy Wy miałyście kiedyś takie oto droczące się z nami senne koszmary? Jeśli tak to pochwalcie się nimi w komentarzach :D

Pozdrawiam Was serdecznie :)
Algadia.

PS: Ponownie zapraszam Was gorąco do udziału w MOIM ROZDANIU. Można zgarnąć olejki Amla, duet Gloria, odżywki b/s Joanny i wiele innych :D


Kontynuuj czytanie

piątek, 14 września 2012

Moja wielka... wish'lista

Coraz to nowe wpisy blogerek, coraz to nowe recenje, coraz więcej wychwalanych produktów... i jak tu  się temu wszystkiemu oprzeć? Lista produktów "must have" rośnie ,a funduszy na dokonanie zakupu brak.

Oto co mi śni się po nocach:

1. Olejek Sesa.



Tak wiele przychylnych recenzji. Rozgłaszanie cudownych zmiękczających, nawilżających i wygładzających właściwości. Na dodatek świetny skład i obietnica wzmocnienia. Cena owego specyfiku nie należy jednak do najmniejszych, przy uwzględnieniu pojemności a poza tym mam jeszcze 3 oleje w MOJEJ KOLEKCJI do zdenkowania.

2. Biovax keratyna+jedwab.


Wysokoporowate włosy potrzebują protein ,a kto lepiej od keratyny i jedwabiu sprawdzą się w tej roli?

3. Receptury babuszki Agafii, drożdżowa maseczka na pobudzenie wzrostu włosów.


Ponoć pięknie pachnie, zmiękcza i wspaniale nawilża. 

4. Drewniany grzebień TheBodyShop.


Po kontrowersjach związanych z Tangle Teezer zdecydowałam się zwrócić w stronę tego oto eko-wynalazku. Będzie delikatniejszy od TT i myślę ,że dobrze się sprawdzi.

5. Receptury babuszki Agafii, naturalny ziołowy lotion wzmacniający.



Myślę ,że ma szansę przyśpieszyć porost włosów ,a także zniwelować ich wypadanie.

6. Seboradin, balsam regenerujący do włosów suchych i zniszczonych z żeń-szeniem.


Od kiedy został wspomniany w ulubieńcach sierpniowych u ANWEN spędza mi sen z powiek. Chociaż Jej włosy są wypielęgnowane do granic możliwości-ta odżywka wywołałą u Niej efekt WOW. Obejmował on to na czym najbardziej mi zależy-czyli wygładzenie i nawilżenie włosów.

7. Herbapol, płukanka przyciemniająca włosy.


Marzę o włosach w kolorze zimnego ,czekoladowego brązu ,ale po incydencie z henną opisanym w MOJEJ WŁOSOWEJ HISTORII staram się dojść do niego stopniowo, mniej zdecydowanymi krokami.

I to jak na razie wszystko ,co chodzi za mną już od dłuższego czasu. Mam nadzieję ,że wkrótce stanę się posiadaczką wszystkich rzeczy z tej wspaniałej listy :D

Pozdrawiam Was serdecznie i zapraszam do udziału w MOIM ROZDANIU :)
Algadia.
Kontynuuj czytanie

czwartek, 13 września 2012

Szkolna wyprawka kosmetyczna

Po dwóch tygodniach ciszy ,wracam do Was z podkulonym ogonem i przeprosinami w zanadrzu. Za co? za długą nieobecność na blogu. Spowodowana była ona jak można się domyślić-ponownym wkroczeniem w szkolne mury po wakacyjnej przerwie. Mam nadzieję ,że mi ją wybaczycie,a na pocieszenie powiem ,że przez ten czas nie omieszkałam zrobić porządnych włosowych zakupów.
A oto co znalazło się w moim sklepowym koszyku:


1. Facelle-delikatny żel do higieny intymnej.
Tradycyjnie :D

2. Joanna, Rzepa-kuracja wzmacniająca.
Zakupiona w celu przyśpieszenia porostu włosów, zmniejszenia wypadania oraz przetłuszczania się włosów. Stosuję ją już od 1,5 tygodnia i już zdążyłam przekonać się o osławionej cudowności dozownika tej wcierki.

3. Isana-masło kakaowe.
Włożyłam je do koszyka z myślą o kremowaniu włosów-jako alternatywie dla olejowania.

4. Isana-odżywka wygładzająca z olejkiem z babassu.
Dawno przeze mnie nieużywana, chciałam sprawdzić czy znów wywoła u mnie efekt WOW ,lecz wygląda na to ,że po skończeniu tego opakowania na długo nie zagości w mojej kosmetyczce. Na jej miejsce wróci mój ukochany Garnier z awokado i karite.

5. L'biotica, Biovax-intensywnie regenerująca maseczka do włosów suchych i zniszczonych.
Po przeczytaniu składu ,bezsprzecznie musiałam ją przetestować. Czy warto? Wciąż nie mam pewności ,ale ostateczny osąd wydam dopiero po jej zużyciu.

6. Papiloty.

Pozdrawiam Was serdecznie :)
Algadia.
Kontynuuj czytanie