niedziela, 5 sierpnia 2012

Rozpoczęcie żelatynowej kuracji

// // 8 comments
Jako ,że zgłosiłam się do włosomaniackiej akcji "Pijemy Żelatynę" organizowaną przez Anwen i zastrzegłam ,że rozpocznę kurację piątego sierpnia nie mogę zrobić nic innego jak tylko regularnie zacząć się nią obżerać :D

Moją pierwszą dawkę tego sproszkowanego specyfiku postanowiłam przygotować według przepisu Anwen przedstawionego w TYM poście. Trochę jednak go zmodyfikowałam. Kupiłam bowiem żurawinowy kefir i do przygotowania deseru nie dodałam żadnych owoców. Dwie łyżeczki żelatyny zalałam gorącą wodą ,tak żeby ją przykryła ,dolałam do tego około szklankę kefiru ,energicznie zmiksowałam i wstawiłam do lodówki na godzinę z hakiem. Teraz ze smakiem zajadam moją różową "galaretkę" i cieszę się na myśl o rezultatach jakie przyniesie mi systematyczne przyjmowanie tego deseru prze następne trzy miesiące.



Pozdrawiam Was serdecznie :)
Algadia

PS: A skoro już można żelatynę zmiksować z każdym jogurtem, kefirem itp. to czy nie fajnie byłoby sporządzić  mix z Monte? Dla mnie pomysł genialny i na dniach na pewno postaram się go wypróbować :)

8 komentarzy:

  1. Ja teraz zaczęłam kurację drożdżami , ale z żelatyną pewnie też kiedyś spróbuję .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś zaczynałam kurację drożdżową :) I niestety nie udało mi się. Tydzień z drożdżami a potem zapominanie o przyjmowaniu kolejnych dawek. Poza tym ten smak grrr ;/ Ja żeby go zniwelować dosypywałam do zabitych drożdży mnóstwo kakao, dolewałam mleka i był niemal nie wyczuwalny :)
      Jeśli chcesz to z żelatyną możesz spróbować nawet teraz ,obie te kuracje nie kłócą się ze sobą i można je razem przyjmować :)

      Usuń
  2. Ja na razie piję drożdże, skrzypokrzywę i chyba zacznę siemię lniane. Żelatyna mnie odrzuca ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. rób sobie z różnymi deserami żelatynę, żeby Ci się szybko nie znudziła :)
    ja niestety nie zacznę tej kuracji z powodu mojego lenistwa :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Wypiłam 3 szklanki mojej ulubionej herbaty z żelatyną i niestety muszę przerwać kurację. Nie jestem w stanie tego wypić, co gorsze obrzydziłam sobie herbatę i żelki. Czuję zapach żelatyny, a niezbyt dobrze, na niego reaguję. Wolałabym, żeby coś było gorsze w smaku niż zapachu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo jak Ty.. Mogłabym zaśpiewać. :( Smród niesamowity. Na dodatek problemy z żołądkiem nie do zniesienia. Odstawiłam żelatynę i wszystko się skończyło. Ani to, ani drożdże nie są dla mnie.

      Usuń
  5. ja równiez musiałam przerwac kuracje;/

    OdpowiedzUsuń
  6. walnijcie się głowami w ścianę,tak z rozpędu,może piąta klepka wam się przestawi.Co za wariat coś takiego wam poleca?

    OdpowiedzUsuń