niedziela, 15 lipca 2012

Recenzja szczotki Tangle Teezer

// // 4 comments
Szczotkę tangle teezer zamówiłam z powodu daru przekonywania youtube'owiczki RolciasLand: http://www.youtube.com/user/RolciasLand/videos  . Zakupiłam ją na allegro w cenie około 50 złotych razem z przesyłką. Wybrałam kolor neonowo pomarańczowy.


Pewnie wszystkie słyszałyście już wiele o tym produkcie. Powierzchnia czesząca szczotki jest pokryta giętkimi gumowymi "pałeczkami" o różniącej się od siebie długości ,co ma ułatwiać rozczesywanie niesfornych kołtunów.


Myślę ,że w tym aspekcie sprawuje się bardzo dobrze ,jednak nie mogę tego jednoznacznie stwierdzić ,ponieważ czeszę moją czuprynę jedynie po umyciu i od wielkiego dzwonu wtedy, gdy są suche. Obiekt jest niezwykle leciutki. Gdy dotarł do mnie pocztową drogą lekkości jego nie mogłam się nadziwić. Sprawia też nieco wrażenie niestarannie wykonanej. Na "grzbiecie" znajduje sie autograf autora szczotki ,wokół niego jest taka jakby "obwódka" ,która daje nam znać że ,ów podpis był odlewany. Nie wiem czy wiecie o co mi chodzi,dlatego dołączam zdjęcia niedociągniętego detalu.






Krawędzie przedmiotu sprawiają również wrażenie niestarannie dociętych:




A teraz czas na wielki pozytyw jakim jest fakt ,który odkryłam dopiero po około miesiącu użytkowania tej szczotki. Mianowicie - jest otwierana! W dodatku jest całkowicie pusta w środku, dzięki czemu może stać się wspaniałym schowkiem chociażby na gumki i spinki do włosów :)






Niestety kryje się za tym także jeden mały negatyw. Przez to że szczotka jest rozkładana ,w miejscu jej zatrzasku bardzo łatwo zbierają się małe ilości odżywek, masek lub olejów ,oczywiście tylko wtedy,kiedy tak jak ja używa się jej do rozprowadzania na włosach tych właśnie substancji.


Bardzo łatwo jednak jest te resztki usunąć ,więc nie ma się czym obawiać.


Podsumowując szczotka Tangle Teezer posiada więcej zalet niż wad. Ma świetny wygląd, wspaniale dopasowuje się do dłoni jeśli tylko prawidłowo ją trzymamy ,a także zwiększa nam ukrwienie łepka z powodu gumowych "pałeczek" fundujących naszemu skalpowi wspaniały masaż. Zdecydowanie polecam :)








4 komentarze:

  1. o matko:) mam tą szczotkę ponad rok, przeglądam blogi Włosomaniaczek i natknęłam się na tą noktę. Patrzę i nie wierzę. Pierwsza myśl "ale głupia, rozkleiła szczotkę i ją zniszczyła" a potem lecę do łazienki i.. moja też się otwiera:D Super dzięki za odkrycie schowka na gumki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha :) Uśmiałam się przy czytaniu opisu Twojej reakcji :D
      Nie ma za co ;)

      Usuń
  2. o boże jakie Ty masz piekne włosy!!!!!- przejrzałam zdjęcia:)
    takie gęste... ja mam supercieniutkie;/

    Muszę Cię zmartwić, ja zamówiłam tę szczotkę od producenta i podejrzewam, że masz podróbkę- moja nie ma tej obwódki wokól podpisu i nie ma takich tych kropek z odlania plastiku i jest precyzyknie odcięta


    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  3. mam tez oryginalna i inaczej jest wykonana.

    OdpowiedzUsuń