piątek, 27 lipca 2012

Jak oszukują nas producenci.

// // 13 comments
Będąc jeszcze nieuświadomioną włosowo dziewczyną doświadczyłam wielu kosmetycznych zawodów.Z zapałem kupowałam specyfiki do pukli sugerując się jedynie opisem producenta bądź reklamą. Nigdy nie mogłam pogodzić się z tym ,że u mnie dany produkt nic nie zdziałał w przeciwieństwie do włosów "pani z reklamy". Czasem zdarzało się tak ,że dany produkt wręcz pogarszał stan moich włosów. Oczywiście nie wiedziałam dlaczego.

W końcu jednak nadszedł czas uświadomienia. Stopniowo stając się włosomaniaczką odkryłam powód nie sprawdzania się produktów.  Otóż owym kosmetykom przyświecają trzy hasła ,niczym Walecznej Polsce oraz Francuskim rewolucjonistom - Opis ,Reklama ,Silikony. W tych trzech słowach kryje się cała "magia" tych spaniałych "cudotwórczych kosmetyków"

1. Sklejanie rozdwojonych końcówek.



Na przestrzeni ostatnich miesięcy firma Pantene zaczęła systematycznie wprowadzać kobiety w błąd głosząc w swojej reklamie o cudownej mocy swoich nowych kosmetyków. Producent gwarantuje sklejenie rozdwojonych końcówek włosów ,przy używaniu linii jego kosmetyków. 
Większego włosowego mitu jeszcze nigdy nie słyszałam. NIE DA SIĘ SKLEIĆ ROZDWOJONYCH KOŃCÓWEK. Istnieje na nie tylko jedno lekarstwo. Sprawia ono całkowite unicestwienie rozdwojonych końców ,sprawia ,że powracają dopiero po około 3 miesiącach ,a na dodatek sprawia ,że włosy wyglądają dużo lepiej. Co to za tajemniczy przedmiot? Nożyczki.

Znam pewną osobę ,która dała się nabrać na bajki wygłaszane przez owego producenta. Dziewczyna z włosami za pasem :) Pewnego razu przyglądałam się jej długim kędziorom i zauważyłam wiele rozdwojonych końcówek. Delikatnie oznajmiłam Jej ,że powinna się ich pozbyć. Odpowiedziała ,że kupiła sobie szampon pantene regenerujący końcówki i ,że jak się zregenerują to wtedy je zetnie. Niestety nie byłam w stanie przekonać Jej ,że oczekiwania te raczej się nie spełnią . Jest jedną z osób ,które "zawsze mają rację".

2. Głęboka regeneracja za pomocą silikonów.




Hasło nr 3-Silikony. To w tej kwestii kluczowa rzecz. Zachęcająca kolorowa etykieta ,z tyłu wywołujące uśmiech na twarzy i nadzieję obietnice producenta. Spójrzmy jednak nieco niżej na skład owego "głęboko regenerującego" drogeryjnego produktu. Co widzimy na pierwszym miejscu? SI-LI-KO-NY. A czy silikony mają coś wspólnego z chociażby nawilżającymi emolientami lub odżywczymi proteinami? NIE. Silikony to substancje tworzące gruby niejako ochronny film na powierzchni naszego włosa. Przy nieregularnym zmywaniu tych specyfików nawarstwiają się na jego powierzchni i zagradzają dopływ wszelkim składnikom odżywczym. Z powodu powłoki silikonowej włos,sprawia wrażenie zdrowego w wyniku jego połysku i miękkości. Jest to jednak tylko "optyczne" poprawienie kondycji włosa. Można porównać to do wyszczuplających gorsetów i noszenia ubrań w czarnym kolorze. Efekt wyszczuplenia-jedynie optyczny. Po zdjęciu owych specjalistycznych ubrań ukazuje się prawdziwe oblicze naszej sylwetki.

3. Szampon 2 w 1.




Jesteś zabiegana? Masz mało czasu na zajmowanie się sobą? Oto rozwiązanie dla Ciebie. Szampon i odżywka w jednym!

Takimi właśnie słowami producenci gorliwie zachęcają nas do kupna swoich produktów. Zapytam jednak? Jakim cudem szampon może spełnić należycie swoje zadanie ,kiedy połowę jego właściwości blokuje napływająca odżywka? Hmmm ,narzekamy tu na odżywkę a ,ona prawowicie odpowiada szamponowi-vice versa. I słusznie ,bo jak odżywka ma zadziałać ,kiedy jednocześnie jest blokowana i zmywana przez detergenty zawarte w owym cudownym specyfiku 2w1?
Tym oto sposobem żadne z dwóch aspektów tego szamponu nie spełni należycie swojego zadania.

4. Głęboka regeneracja za pomocą szamponu.




"Szampon Repair zawiera potrójny kompleks z płynna keratyną i regeneruje nawet mocno uszkodzone włosy zarówno na powierzchni włosów jak i ich wnętrzu"

Jakim cudem ,coś co trzymamy na głowie maksymalnie dwie minuty może głęboko zregenerować nasze włosy i doprowadzić je do wspaniałego stanu? Zregenerować bardzo zniszczone włosy jest w stanie tylko częste podcinanie, olejowanie ,nakładanie masek i odżywek,używanie delikatnych szamponów ,ale przede wszystkim odstawienie wszelkich prostownic ,lokówek i suszarek. Żaden szampon z miłą dla oka etykietą i świetnie zredagowanym opisem nie odwali za wyżej wymienione czynności całej roboty.

5. Doczepiane włosy w reklamach.

W każdej reklamie kosmetyków do włosów wyglądają one u wszystkich modelek niemalże tak samo. Miękkie ,natchnione ,lejące się, wygładzone acz z zachowaniem należytej objętości oraz nieziemsko błyszczące. 
Co kryje się za ich wspaniałą kondycją? To nic innego jak clip-in hair extensions ,czyli doczepiane kosmyki włosów.
Wprawdzie w zalinkowanej przeze mnie poniżej reklamie producent zaznaczył ,że do stylizacji fryzury Cheryl użyto doczepianych kosmyków. Nie wszyscy producenci jednak mają to w zwyczaju.




I tak oto w kilku punktach zawarłam większość kłamstw wiodących kosmetycznych producentów. Złota zasada włosomaniaczek brzmi- Czytam skład ,a nie opis producenta. Mam nadzieję ,że dzięki mojemu postowi przekonałam Was wszystkie do stosowania się do niej i ,że już nigdy nie przeżyjecie rozczarowania nad drogeryjnym produktem.

Pozdrawiam Was serdecznie :)
Algadia.

13 komentarzy:

  1. Te reklamy są najgorsze, tak oddziałuja na psychikę ludzi;/ Nigdy nie wierzyłam tym ,,wyphotoszopowanym babą''

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Umysły niektórych wobec tylu bodźców wzrokowych("wyfotoszopowane baby" :)) ,oraz słuchowych (hasła rzucane w reklamach) są zaczarowane i ich posiadacze lecą do drogerii jak na skrzydłach. To dosyć podobne do przyjmowania drug'ów. Najpierw dana osoba jest "na haju". Po obejrzeniu reklamy czuje wielką ekscytację i zdobywa produkt. Trzyma go na głowie w wielkiej euforii odtwarzając w głowie obrazy z reklamy. Potem zmywa ,włosy wysychają i co? Gwałtowny spadek poziomu endorfin z powodu "nie takich" rezultatów ,jakie sobie wyobrażała.

      Usuń
  2. również nie mogę mamy przekonać że producent kłamie ;c ehh rodzice

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Wiem coś o tym :). Moja mama jest posiadaczką silikonowego szamponu 2w1. Wciąż narzeka ,że ostatnio "włosy Jej się zepsuły" ,że kiedyś miała ładniejsze itd. A przy tym jest głucha na mój przekaz :C

      Usuń
  3. no niestety masz racje ;D ja d jakiegoś czasu jestem włosomniaczką i zanim coś kupie po kilka razy sprawdzam skład, staram się także nie zwracać juz uwagi na reklamy, ale niedawno miałam właśnie taką głupią sytuację, że jakoś nie wiadomo czemu okropnie zachęciła mnie reklama schaumy, a konkretnie serii z niby kremem i olejkiem arganowym. bardzo mnie to zaintrygowało i już miałam wrzucać do koszyka...ale się opanowałam i zaczęlam wczytywac sie w skład. za duzo chemii i dziadostwa za przeproszeniem...dla tej dosłownie kropli olejku nie będę wyrzucac kasy w błoto. ile tam tgo olejku bylo skoro butelka szamponu kosztuj kolo 10zl a kilka ml oleju arganowego 50zl... brak slow, oszukuja i klamia perfidnie, dobrze, że się ludziom przypomina o tym. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś jak byłam nie świadoma (jestem dopiero początkująca włosomaniaczką) nabierałam się na te reklamy. Teraz wiem jakie to są bzdury i odradzam kupowania je wszystkim moim koleżankom, które narzekają na to ,że czemu te produkty nie działają na ich włosy i nie wyglądają jak z reklamy.
    Świetny post.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś wiele razy dałam się nabrać na cudowne obietnice producenta ..;/

    OdpowiedzUsuń
  6. przed nastaniem włosomaniactwa również nie mogłam się nadziwić jak to jest, że w reklamie wyglądają tak pięknie po tym szamponie, a u mnie masakra jak zawsze. I kupowałam kolejny "cud" Pantene czy Gliss Kura i oczywiście nic pozytywnego się nie działo... :/

    OdpowiedzUsuń
  7. już od dłuższego czasu pierwsze co robię, gdy kupuję jakiś produkt to patrzę na skład, za dużo się nie dowiem z opisu producenta, który tak chwali swoje produkty. piszą, że zawiera to i to, a tak naprawdę tego w ogóle nie ma, albo jest na samym końcu...

    OdpowiedzUsuń
  8. Również w czasach włosowej niewiedzy wierzyłam w te bzdury pokazywane w reklamach ^^' Również używałam produktów, które z biegiem czasu zaczęły mi niszczyć włosy. Dobrze, że te czasu są już za mną! :)
    Chociaż najgorszym dla mnie jest fakt wciskania takiego kitu przez producentów...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja uświadomiłam już wiele osób, że większość magicznych szamponów czy odzywek napchanych tylko i wyłącznie silikonami cudów nie zdziała. Niestety wiele razy trafiałam na mur nie do przebicia..
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio przejechałam się na szamponie i odzywce z Pantene - zaznaczę że to było jeszcze przed włosomaniactwem. Włosy obciążone, przetłuszczone praktycznie od razu po umyciu włosów. Co się okazało? Silikony i w szamponie i w odżywce. Tragedia!

    Najgorsze jest, że nic nieświadomi ludzie polecą za reklamą.

    Algadia, myślałaś o tym aby wyłączyć weryfikację obrazkową w komentarzach? Jest trochę uciążliwa :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja wierzyłam w produkty Pantene jak w jakąś relikwie....jak zaczęłam robić się bardziej świadoma tego co używam, zerknęłam na skład mgiełki pantene intensywnie regenerującej od razu wylałam zawartość, a rozpylacz służy do rozpylania wcierki Jantar:D

    OdpowiedzUsuń