niedziela, 23 grudnia 2012

Kwartalna aktualizacja włosów - Zima

Moja ostatnia aktualizacja włosowa miała miejsce w lipcu. Dużo się od tamtego czasu pozmieniało w sferze pielęgnacyjnej jak i w kwestii stanu włosów.
Niedawno zdałam sobie sprawę ,że tak naprawdę nikt z Was nie ma pojęcia jak obecnie prezentuje się moja czupryna oraz jak przebiega jej pielęgnacja i wypadałoby coś z tym faktem zrobić. Zapraszam więc zainteresowane wyglądem moich pukli osoby do lektury kolejnego akapitu :)

Na początku muszę wspomnieć ,iż moje włosy niespecjalnie polubiły się z pielęgnacją za pomocą egipskich olei ukręconych na parafinowej bazie. Postanowiłam pójść po rozum do głowy i zakupiłam olej lniany dopasowany do porowatości moich włosów. W ramach zimowej pielęgnacji zaczęłam stosować silikony ,w postaci odżywki oraz serum. Moje owłosienie jednak niespecjalnie się z tymi składnikami polubiło i reagowało sztywnością oraz lekkim puchem ,co obecnie udało mi się wyeliminować.
Ważnym przełomem w pielęgnacji włosów było również znaczne zmniejszenie przetłuszczania. Obecnie myję włosy aż co 4 dni i jestem z tego faktu niesamowicie dumna. Zmniejszonego przetłuszczania nie osiągnęłam jednak dzięki planie zawartym w poście Walka o trzydniową świeżość ,zaś dzięki stosowaniu rosyjskiej perełki - czyli szamponu love to mix z chilli i ekstraktem z pomarańczy.
Ku swej uciesze ,znalazłam również właściwy dla mych włosów sposób stylizacji. Jest to metoda kręcenia pukli na opaskę ,którą świetnie opisała Pani Marta w TYM poście.
Dzięki tym stylizowanym lokom w szkole zostałam przez koleżanki okrzyknięta jako sobowtór Shirley Temple :)

Jak na opisaną pielęgnację reagują moje włosy możecie zobaczyć poniżej:


Muszę się przyznać ,że jestem z nich bardzo zadowolona. Są miękkie ,błyszczące i sprężyste ,co nie jest jedynie moim własnym spostrzeżeniem. Jakiś czas temu bowiem moje loki zostały zbombardowane komplementami koleżanki z klasy ,oraz solidnie przez nią wymacane. W tamtej chwili aż czułam jak rośnie moja włosowa duma oraz motywacja. Takie akcje dają włosomaniaczce niesamowitego kopa do działania!

Załączam jeszcze zdjęcie loków z bliska. Myślę że świetnie widać na nim ich blask (co prawda wspomożony lampą błyskową) oraz różnicę w kondycji w porównaniu do moich koślawych początków z początków włosomaniactwa.


A oto wizualizacja wspomnianej różnicy:


Pozdrawiam Was serdecznie i życzę wesołych i mile spędzonych Świąt Bożego Narodzenia :)
Algadia
Kontynuuj czytanie

Spóźniony Liebster Blog TAG

Bardzo cieszy mnie fakt ,iż wyróżniona zostałam aż przez 3 osoby. Dziękuję za nominację Miszce ,Daysy_Kiss  oraz Aszanti. Jednakże w związku z tym iż wczytywanie się w treść 33 pytań mogłoby okazać się nieco nużące - wybrałam z nich jedynie 11 ,czyli tak jak formalnie powinno być :)


 1. Jaki jest Twój ulubiony kosmetyk do włosów?
-Nie znalazłam jeszcze swojego 100% ulubieńca. Myślę jednak ,że na jednym z miejsc na kosmetycznym podium plasuje się nafta kosmetyczna.

2. Od czego zaczęła się Twoja przygoda włosowa?
- Od momentu ,kiedy usłyszałam od koleżanki szczerą opinię na temat moich włosów. Jeszcze tego samego dnia przetrząsnęłam wizaż i sam majonez wylądował na  mojej głowie :)

3. Otrzymujesz bon na zakupy w drogerii ,co jako pierwsze kupisz?
-  Zależy jakiej wartości jest ów bon. Jeśli dość pokaźnej to w pierwszej kolejności skusiłabym się na zakup odżywki do włosów citrus & neroli detangler od John Masters Organics.

4. Czy masz zwierzątko?
- Jestem nie do końca szczęśliwą posiadaczką rudego kundelka ze schroniska.

5. Od jak dawna jesteś włosomaniaczką?
- Oficjalnie od lipca 2012 ,czyli od chwili założenia bloga.

6. Wymarzona długość włosów?
- Na razie jeszcze jej nie zdefiniowałam. Myślę ,że po prostu chcę żeby były jak najdłuższe ,minimum do talii.

7. Wolisz nosić sukienki czy spodnie?
- Zdecydowanie sukienki :)

8. Piosenka ,która kojarzy Ci się z dzieciństwem ,to...?
- Piosenka tytułowa z "Gumisi".

9. Kim chciałabyś być w przyszłości?
- Na tym właśnie polega mój problem. Zupełnie nie wiem co chcę w przyszłości ze sobą zrobić.

10. Jaka jest Twoja ulubiona pora roku i dlaczego?
- Każdą porę roku lubię na swój sposób. Lato cieszy słońcem i wolnymi dniami ,Jesień zachwyca barwami ,Zima oprósza nas śniegiem i jest porą obdarowywania się prezentami zaś Wiosną możemy obserwować jak wszystko budzi się do życia i jak stopniowo możemy zrzucać kolejne warstwy ubrań.

11. Grasz na jakimś instrumencie? Lubisz to?
- Swego czasu uczyłam się grać na gitarze w szkole muzycznej ,jednak przy zmianie szkoły uznałam ,że nie starczy mi czasu na siebie i naukę ,więc zrezygnowałam. Do dziś ,kiedy sięgam po gitarę i próbuję grać to łezka w oku mi się kręci ,więc wygląda na to ,że to lubiłam.


Mam wrażenie ,że ten tag przewinął się już na wszystkich blogach ,więc zrezygnuję z nominowania kolejnych osób.


Pozdrawiam Was serdecznie :)
Algadia

EDIT:

Zostałam oTAGowana przez kolejną osobę - Henriettę ,za co bardzo dziękuję i zabieram się do odpowiadania:


1. Kto Cię inspiruje w życiu?
Nie mam konkretnej osoby ,która jest moją inspiracją. Inspiruje mnie każdy ,kto systematyczną pracą i wysiłkiem osiągnął sukces ,cel jaki sobie wyznaczył.

2. Jeśli miałabyś mieszkać za granicą, jaki kraj byś wybrała?
Pierwszą myślą ,jaka mi się nasunęła był Singapur ,lecz ze względu na moje włosomaniactwo mam co do tego wyboru pewne wątpliwości bo z tego co podsłyszałam od Azjatyckiego Cukru to fryzjerzy w tym kraju są dość bezwzględni.

3. Film czy serial?
Raczej serial. Jestem ich wieeeelką miłośniczką.

4. Trzech wykonawców, na których koncert poszłabyś nawet jeśli bilet kosztowałby 1000 zł?
The Kooks ,Never shout Never oraz ALEX GOOT!

5. Rowerem czy pieszo?
Zależy od pory roku i sytuacji ale rozsądek podpowiada rower.

6. Nocny marek czy ranny ptaszek?
Czasem marek czasem ptaszek :)

7. Na jakie wydarzenie czekasz? Poniedziałkowa poczta, koncert?
Na postawienie pierwszych kroków w moim wymarzonym liceum.

8. Ulubiony zapach?
Ubrań zaraz po prasowaniu.

9. Gdybyś mogła obudzić się jutro z wymarzoną długością włosów, jaka by ona była?
Co najmniej do kostek! Zawsze można podciąć a takiego życzenia nie spełnia się dwa razy.

10. Język, który chciałabyś umieć.
Angielski na poziomie rodowitego mieszkańca anglojęzycznego kraju. Wszystkie idiomy ,przysłowia i frazeologizmy byłyby moje!

11.  Ulubiona książka?
Obecnie cała Saga o Ludziach Lodu autorstwa Margit Sandemo.

Kontynuuj czytanie

sobota, 22 grudnia 2012

Mój cel i inspiracja - włosy Kristen Stewart

Ostatnimi czasy miałam okazję wybrać się do kina na najnowszą część kultowej sagi "Zmierzch". Podczas gdy producent filmu dbał o to by wzrok widza był na bieżąco przyciągany do ekranu za pomocą efektów specjalnych ,ja nie mogłam oderwać oczu od ekranu z jednego prostego powodu. Moje serce bowiem wypełnił zachwyt nad urodą filmowej Belli ,nad jej filigranową figurą, a w szczególności nad pięknem jej ciemnych ,długich pukli.


Z sali kinowej wyszłam z przekonaniem ,że jest ona moją największą włosową (i nie tylko) inspiracją a także moim włosowym celem.


Dlaczego właśnie ona?
Poczynając od wspaniałego koloru włosów ,idąc przez gęstość zaś kończąc na strukturze jest ona ideałem na moje możliwości ,a raczej na możliwości mojej czupryny.

W wybieraniu włosowych celów ,zwłaszcza tak skonkretyzowanych jak mój trzeba wziąć pod uwagę właśnie możliwości naszych pukli. Ktoś o strukturze włosów takiej jak ja ,czyli falowano-kręconych puchowcach o niewiadomym kształcie nie może liczyć na otrzymanie w przyszłości osławionej lśniącej tafli prostych włosów.
Bardzo ważna jest kwestia uświadomienia sobie tego faktu i znalezienie ideału na miarę naszego własnego owłosienia  :)


 Dzięki włosom Kristen dostrzegłam zalety cieniowania. Widać ,że dzięki niemu jej włosy lepiej się układają i śmielej falują.


Obierając ją sobie za cel czuję się na siłach aby do niego dojść. Wiem że bardzo możliwe jest doprowadzenie moich włosów do takiego stanu i cieszę się ,że w końcu mam do czego dążyć.


Pozdrawiam Was serdecznie i przepraszam za długą nieobecność :)
Algadia



Kontynuuj czytanie

poniedziałek, 22 października 2012

Moja włosowa inspiracja (1) - Agnieszka

Już od dawna chciałam wprowadzić na swoim blogu pojawiające się co jakiś bliżej nieokreślony czas  wpisy o określonej tematyce.
Po zastanowieniu się mój wybór padł na przedstawianie w postach osób z mojego otoczenia ,których włosy są dla mnie inspiracją i prawdziwym kopniakiem do dalszego działania.
W dzisiejszym odcinku z cyklu "Moja włosowa inspiracja" pragnę przedstawić Wam Agnieszkę.


Włosy Agi mają kolor ciemnego brązu. Jest on i ciepły lub zimny w zależności od oświetlenia w danej chwili. Są falowane ,niezmiernie zdrowe ,miękkie i bardzo błyszczące.
Na co dzień uwięzione są w warkoczu ,bądź niskim kucyku ,zaś rozpuszczane jedynie sporadycznie i tylko na specjalne okazje. Dzięki temu  nie są zniszczone przez czynniki mechaniczne ,a po rozpuszczeniu wciąż wywołują efekt WOW.
Agnieszka zapuszcza włosy od urodzenia. Jej regularne wizyty u fryzjera sprowadzają się jedynie do podcinania końcówek i grzywki ,która nigdy by nie powstała gdyby nie nieszczęśliwy wypadek wkręconej przez młodszą siostrę gumy we włosy na wysokości czoła.
Końcówki Jej  pukli sięgają już poza biodra ,i mimo tego ,że według mnie są już naprawdę długie ,to Aga marzy o cieszeniu się włosami o długości sięgającej kolan.
Szokujący jest fakt ,iż pielęgnacja Jej kędziorów opiera się tylko i wyłącznie na szamponie i oczywiście czesaniu! Najczęściej jest to nawilżający Timotei z dodatkiem miodu.


Irytujące prawda? Włosy Agnieszki ,których pielęgnacja opiera się jedynie na szamponie wyglądają tak pięknie ,podczas gdy moje za całodzienną sesję pielęgnacyjną potrafią odwdzięczyć się jedynie puchem. To tak jak obżarstwo jednej osoby nie skutkuje przybraniem na wadze ,lecz wspaniałą figurą ,podczas gdy zwykły śmiertelnik  pozbawiony daru w postaci przemiany materii pracującej na wysokich obrotach musi wychodzić z siebie w celu zrzucenia kilku zbędnych kilogramów.

Taki już jest ten świat.  Po prostu paradoksalny. I chcąc nie chcąc musimy się z tym pogodzić.

Pozdrawiam Was serdecznie :)
Algadia.

PS: Agnieszka marzy o zostaniu aktorką dubbingową. W tym celu zajmuje się nagrywaniem fundub'ów do wielu animowanych seriali. Stara się również o wyjazd na warsztaty dubbingowe do Warszawy ,a nieco więcej o jej pasji i fachu można przeczytać na Jej blogu.
Kontynuuj czytanie

piątek, 12 października 2012

Moje fryzurowe portfolio

Zawsze czułam pociąg do ręcznych prac. Poczynając od robienia papierowego fartucha i nart z pocztówek w dzieciństwie ,przez decoupage oraz filcowanie skończyłam na wiadomym obiekcie mojej obsesji.
Zainspirowana postem Siempre dotyczącym fryzur ,które nosi na co dzień postanowiłam pójść Jej śladami i przedstawić Wam moje oficjalne fryzurowe portfolio :)


A oto mój materiał półfabrykatowy:

Jak można zauważyć moje włosy osiągnęły już długość załopatkową i zbliżają się do zapięcia od biustonosza. Mając taką oto długość kędziorów można wyczarować następujące fryzury:
Duet zwyklaków ,czyli koczek ślimak oraz wysoki kucyk z pasmem owiniętym wokół gumki.


Kok na rajstopę w wersji z warkoczykami i bez.



Warkocz dobierany w wariancie francuskim oraz holenderskim w towarzystwie swojego pospolitego przodka.



Popularna Kok-arda.




Korona holenderska.


Upięcie w dwóch wariantach - z dobieranymi holenderskimi warkoczami po bokach i z dobieranymi spiralnymi zawijasami.

***


Swoją pasję do robienia fryzur pielęgnuję podczas oglądania moich ulubionych youtube'owych kanałów ,w których to gronie znajdują się Bebexo ,Lilith Moon oraz Luxy Hair.

A Wy? Także lubicie bawić się swoimi włosami i tworzyć ciekawe uczesania?

Pozdrawiam Was serdecznie :)
Algadia.

Kontynuuj czytanie

piątek, 5 października 2012

Wyniki rozdania na pożegnanie lata!

Na początku ,nim przejdę do konkretów pragnę Was solennie przeprosić za opóźnienie wyników wymienionego w tytule konkursu. 
W mojej szkole rozpoczął się prawdziwy BUM naukowy i z trudem znajdowałam dla samej siebie chociażby przysłowiowe pięć minut ,a co tu dopiero mówić o blogowaniu.
Czas jednak zakończyć już ten "rachunek sumienia" i zdradzić Wam w końcu kto załapał się na nagrody przedstawione na tym zdjęciu:


Wygrana odpowiedź zachwyciła mnie swoją pielęgnacyjną różnorodnością. Jest w niej zawarta niezmiernie interesująca recepta na ujarzmienie włosów. Na dodatek wykonanie takiego "zabiegu" nie skradnie nam zbyt wielu godzin z harmonogramu dnia.
A oto i ona:



Autorka wypowiedzi ,niejaka Justyna jako jedyna zebrała liczbę punktów wynoszącą 16 jednostek :) 

Teraz pozostaje mi już tylko czekać na odzew z danymi mieszkaniowymi (na adres mailowy algadia1997@gmail.com) i puszczenie w świat paczki pełnej nagród :D

Pozdrawiam Was serdecznie :)
Algadia.
Kontynuuj czytanie

piątek, 21 września 2012

Akcja Seboradin

Już od dłuższego czasu na mojej wishliście znajduje się chwalony przez Anwen i Czarną Orchidee balsam do włosów wymienionej w tytule firmy.


Jako ,że jego cena nie należy do najniższych-postanowiłam rozłożyć sobie ją na czynniki pierwsze :)
Każdego dnia powstrzymuję się od niekorzystnych dla figury i portfela wojaży w szkolnym sklepiku, przez co zaoszczędzam trzy złote na dzień. 
Wrzucając codziennie wymienioną kwotę do skarbonki w ciągu ośmiu dni uzbieram pieniądze potrzebne do jego zakupu, czyli około 24 złote.
Jestem na piątym dniu, więc wychodzi na to ,że w poniedziałek dokonam tego wspaniałego zakupu :D

Wy też czasem robicie sobie kilkudniowe zbiórki na jakieś droższe kosmetyki ,żeby nie odczuć tak drastycznie ich kwoty?

Pozdrawiam Was serdecznie i zapraszam do udziału w moim rozdaniu :)
Algadia.
Kontynuuj czytanie

Włosowe senne koszmary

Zwykle kiedy znajdujemy się w samym środku szału na jakąś rzecz ,tak się nią przejmujemy i tak intensywnie ona nas absorbuje , że zdarza się-tak jak w moim przypadku ,iż śni się nam po nocach.
Kiedyś ,podczas odchudzania ,miałam koszmar w którym dopuściłam się konsumpcji wielkiego kawałka szarlotki.


 Jednakże teraz, gdy w moim życiu nastała era włosomaniactwa po nocach gnębią mnie takie oto włosowe koszmary:

1. Pukle włosów w odpływie wanny.


Po całej sesji pielęgnacyjnej dla włosów i spłukaniu już wszystkich mazideł jak zwykle chciałam odczyścić odpływ z zazwyczaj niewielkiej liczby włosów.
To co tam zobaczyłam przeszło moje najśmielsze wyobrażenia i omal nie doprowadziło do zawału!
Z odpływu bowiem wyciągałam dużej grubości  pasma w liczbie kilku egzemplarzy!
Och jak cudownie poczułam się ,gdy wybudzona już z tego koszmaru zdałam sobie sprawę ,że to wszystko bujda.

2. Rozjaśnianie włosów.


Tym razem śniło mi się ,że w obliczu kompletnego zaćmienia umysłu postanowiłam rozjaśnić swoje włosy o kilka tonów. Świadomość wróciła ,dopiero gdy miałam już palącą papkę na głowie od jakiegoś czasu.
Panicznie rzuciłam się w stronę wanny, by choć w jakimś stopniu uratować moje pukle przed zniszczeniem.
Na włosach zastałam ciemny blond. Byłam bardzo zrozpaczona. Pomimo krótkiego trzymania kosmetyku na głowie czułam zmienioną strukturę włosa. Były bardzo suche i zniszczone.


A czy Wy miałyście kiedyś takie oto droczące się z nami senne koszmary? Jeśli tak to pochwalcie się nimi w komentarzach :D

Pozdrawiam Was serdecznie :)
Algadia.

PS: Ponownie zapraszam Was gorąco do udziału w MOIM ROZDANIU. Można zgarnąć olejki Amla, duet Gloria, odżywki b/s Joanny i wiele innych :D


Kontynuuj czytanie

piątek, 14 września 2012

Moja wielka... wish'lista

Coraz to nowe wpisy blogerek, coraz to nowe recenje, coraz więcej wychwalanych produktów... i jak tu  się temu wszystkiemu oprzeć? Lista produktów "must have" rośnie ,a funduszy na dokonanie zakupu brak.

Oto co mi śni się po nocach:

1. Olejek Sesa.



Tak wiele przychylnych recenzji. Rozgłaszanie cudownych zmiękczających, nawilżających i wygładzających właściwości. Na dodatek świetny skład i obietnica wzmocnienia. Cena owego specyfiku nie należy jednak do najmniejszych, przy uwzględnieniu pojemności a poza tym mam jeszcze 3 oleje w MOJEJ KOLEKCJI do zdenkowania.

2. Biovax keratyna+jedwab.


Wysokoporowate włosy potrzebują protein ,a kto lepiej od keratyny i jedwabiu sprawdzą się w tej roli?

3. Receptury babuszki Agafii, drożdżowa maseczka na pobudzenie wzrostu włosów.


Ponoć pięknie pachnie, zmiękcza i wspaniale nawilża. 

4. Drewniany grzebień TheBodyShop.


Po kontrowersjach związanych z Tangle Teezer zdecydowałam się zwrócić w stronę tego oto eko-wynalazku. Będzie delikatniejszy od TT i myślę ,że dobrze się sprawdzi.

5. Receptury babuszki Agafii, naturalny ziołowy lotion wzmacniający.



Myślę ,że ma szansę przyśpieszyć porost włosów ,a także zniwelować ich wypadanie.

6. Seboradin, balsam regenerujący do włosów suchych i zniszczonych z żeń-szeniem.


Od kiedy został wspomniany w ulubieńcach sierpniowych u ANWEN spędza mi sen z powiek. Chociaż Jej włosy są wypielęgnowane do granic możliwości-ta odżywka wywołałą u Niej efekt WOW. Obejmował on to na czym najbardziej mi zależy-czyli wygładzenie i nawilżenie włosów.

7. Herbapol, płukanka przyciemniająca włosy.


Marzę o włosach w kolorze zimnego ,czekoladowego brązu ,ale po incydencie z henną opisanym w MOJEJ WŁOSOWEJ HISTORII staram się dojść do niego stopniowo, mniej zdecydowanymi krokami.

I to jak na razie wszystko ,co chodzi za mną już od dłuższego czasu. Mam nadzieję ,że wkrótce stanę się posiadaczką wszystkich rzeczy z tej wspaniałej listy :D

Pozdrawiam Was serdecznie i zapraszam do udziału w MOIM ROZDANIU :)
Algadia.
Kontynuuj czytanie

czwartek, 13 września 2012

Szkolna wyprawka kosmetyczna

Po dwóch tygodniach ciszy ,wracam do Was z podkulonym ogonem i przeprosinami w zanadrzu. Za co? za długą nieobecność na blogu. Spowodowana była ona jak można się domyślić-ponownym wkroczeniem w szkolne mury po wakacyjnej przerwie. Mam nadzieję ,że mi ją wybaczycie,a na pocieszenie powiem ,że przez ten czas nie omieszkałam zrobić porządnych włosowych zakupów.
A oto co znalazło się w moim sklepowym koszyku:


1. Facelle-delikatny żel do higieny intymnej.
Tradycyjnie :D

2. Joanna, Rzepa-kuracja wzmacniająca.
Zakupiona w celu przyśpieszenia porostu włosów, zmniejszenia wypadania oraz przetłuszczania się włosów. Stosuję ją już od 1,5 tygodnia i już zdążyłam przekonać się o osławionej cudowności dozownika tej wcierki.

3. Isana-masło kakaowe.
Włożyłam je do koszyka z myślą o kremowaniu włosów-jako alternatywie dla olejowania.

4. Isana-odżywka wygładzająca z olejkiem z babassu.
Dawno przeze mnie nieużywana, chciałam sprawdzić czy znów wywoła u mnie efekt WOW ,lecz wygląda na to ,że po skończeniu tego opakowania na długo nie zagości w mojej kosmetyczce. Na jej miejsce wróci mój ukochany Garnier z awokado i karite.

5. L'biotica, Biovax-intensywnie regenerująca maseczka do włosów suchych i zniszczonych.
Po przeczytaniu składu ,bezsprzecznie musiałam ją przetestować. Czy warto? Wciąż nie mam pewności ,ale ostateczny osąd wydam dopiero po jej zużyciu.

6. Papiloty.

Pozdrawiam Was serdecznie :)
Algadia.
Kontynuuj czytanie

piątek, 31 sierpnia 2012

Rozdanie na pożegnanie lata :)

A oto wszem i wobec ogłaszam ,że nadszedł czas na moje pierwsze blogowe rozdanie :) Organizuję je z okazji przekroczenia liczby trzydziestu obserwatorów mojego bloga ,a także z powodu nieuchronnie zbliżającego się końca wakacji. Niech będzie ono przyjemnym akcentem umilającym nam te ostatnie ich chwile oraz osładzające nieco pożegnanie z nimi i z latem :)

O oto co można zgarnąć :


W skład zestawu konkursowego wchodzi :

  • Siedem dużych próbek produktów wielkości 100 mililitrów a w tym:
  1. Maska Gloria.
  2. Nasiona lnu.
  3. Szampon głęboko oczyszczający firmy Joanna.
  4. Woda brzozowa z Isany.
  5. Ziaja, lawendowy szampon do włosów przetłuszczających się.
  6. Emulsja Gloria.
  7. Odżywka do włosów suchych i zniszczonych w spreju od Isany.
  • Cztery próbki  po 20 mililitrów a w tym:
  1. Dabur, Amla w wariancie jaśminowym.
  2. Dabur, Amla w wariancie tradycyjnym.
  3. Nafta kosmetyczna.
  4. Joanna Naturia mini-grejpfrutowa odżywka b/s.
  • Jedna próbka o pojemności 30 mililitrów, czyli:
  1. Balsam do włosów suchych i zniszczonych b/s ,firmy Joanna z apteczki babuni z ekstraktami z miodu i mleka.
  • Balsam koloryzujący z ekstraktem z henny firmy Venita w kolorze 15-bronze.
  • Plastikowa butelka z atomizerem o pojemności 200 mililitrów.
Myślę ,że jak na pierwsze rozdanie jest całkiem nieźle ,mam nadzieję że nagrody przypadną Wam do gustu ,a jeśli tak się stanie i będziecie chciały je zdobyć to zapoznajcie z poniższymi zasadami :

1. Nagrody będą przyznane osobie ,która zdobędzie najwyższą ilość punktów w niżej wymienionym zestawieniu. Jeśli na pierwszym miejscu znajdzie się więcej niż jedna osoba-zwycięskie odpowiedzi na pytanie zamieszczę w osobnym poście na blogu i ogłoszę głosowanie na najlepszą.

2. Obowiązkowo:
  • Należy być publicznym obserwatorem bloga (2 pkt)
  • Należy odpowiedzieć na pytanie : Co Twoim zdaniem jest najlepszym sposobem na skuteczne zniwelowanie włosowego puchu ,ujarzmienie i wygładzenie pukli oraz ich nawilżenie? ( 0-10 pkt)
3. Można:
  • Umieścić baner z linkiem przekierowującym do posta na moim blogu mówiącego o rozdaniu na pasku bocznym swojego bloga. (+2pkt)
  • Dodać mojego bloga do blogrolla. (+2pkt)
  • Umieścić na swoim blogu osobną notkę dotyczącą mojego rozdania, w której znajdować się będzie baner konkursowy. (+2pkt)
4. Dodatkowo do osób obserwujących mnie przed rozdaniem wędrują kolejne dwa punkty.

Jak widać do zgarnięcia w sumie jest równe 20 punktów. Najbardziej liczy się odpowiedź na konkursowe pytanie ,za którą to będzie można otrzymać od jednego do dziesięciu punków.

5. Rozdanie trwa od momentu dodania tego posta do dnia 30.09 bieżącego roku do godziny 23:59.

6. Na dane adresowe szczęśliwej laureatki czekam do dnia 3.10 również do północy.Mój adres mailowy to: algadia1997@gmail.com

7. Fundatorką nagród jestem jedynie ja sama-Algadia.

8. Nagrody wysyłam jedynie na terenie Polski.

9. Konkurs jest ważny przy zgłoszeniu się minimum dziesięciu osób.

Wzór:

Obserwuję jako:
Co Twoim zdaniem jest najlepszym sposobem na skuteczne zniwelowanie włosowego puchu, ujarzmienie i wygładzenie pukli oraz ich nawilżenie?:

Baner: TAK/NIE
Blogroll: TAK/NIE
Osobna notka: TAK/NIE
Obserwowałam przed rozdaniem: TAK/NIE

Pozdrawiam Was Serdecznie :)
Algadia.
Kontynuuj czytanie

środa, 29 sierpnia 2012

TAG-7 prawd o mnie


Zostałam oTAGowana przez Z Włosem za co bardzo dziękuję :)

  • należy napisać 7 prawd o sobie
  • otagować kolejne 10 osób 


  • 1. Założyłam się o moje włosy w imię nauki. Jeśli przegram-będę musiała ściąć je do ramion. Jeśli wygram-to samo zrobi moja koleżanka.
    2. Uwielbiam czytać książki. Kocham to uczucie ,gdy na pozór zwykłe linijki tekstu zaczynają wirować w mojej głowie i zamieniają się w płynny film dzięki uruchamianej przez nie wyobraźni.
    3. Jestem okropnym leniem w sferze szkolnej i wciąż odkładam wszystko na później ,przez co wszystkie odłożone rzeczy nakładają się na siebie i w końcu muszę poświęcić cały wolny czas na ich nadrobienie.
    4. Do przepaści włosomaniactwa popchnęły mnie niezbyt przychylne ,lecz przyjazne uwagi koleżanek dotyczące mych pukli. Gdyby nie to ,moja pielęgnacja dalej opierałaby się jedynie na szamponie.
    5. Kocham chodzić do kina. Nastrój ,który panuje w jego tajemniczej ciemności jest znacznie odmienny od oglądania filmów w domowym zaciszu, gdzie mówiąc odmienny mam na myśli o niebo lepszy.
    6. Jestem osobą nieśmiałą z niskim poziomem pewności siebie ale staram się to zmienić stosując się do mniej lub bardziej skutecznych sposobów.
    7. Lubię być otoczona znajomymi ludźmi  darzącymi mnie sympatią. Wtedy wiem ,że coś trzyma mnie na tym świecie i czuję się spełniona.

    TAGuję:
    http://caths-life.blogspot.com/
    http://fellogen.blogspot.com/
    http://kosmetycznealterego.blogspot.com/
    http://kuferek00.blogspot.com/
    http://mudidudi.blogspot.com/
    http://sagabeauty.blogspot.com/
    http://irreplaceableeee.blogspot.com/
    http://www.blondhaircare.com/
    http://wgorejadewindasobie.blogspot.com/
    http://kosmetyczne-pokusy.blogspot.com/

    Pozdrawiam Was serdecznie :)
    Algadia.
    Kontynuuj czytanie

    wtorek, 28 sierpnia 2012

    Mój oficjalny kosmetyczny arsenał włosowy

    A oto nadszedł czas na ponowne stanięcie twarzą w twarz z moją włosową kolekcją. Przyznam szczerze ,że bałam się jaką liczbę tym razem wyniosą moje kosmetyczne zbiory, jednak okazało się że nie upadłam jeszcze kompletnie na głowę i od ostatniego odsłonięcia przed Wami mojego arsenału dołączył do niego jedynie jeden żołnierz zmieniając saldo z 24 obiektów na 25.
    A oto jak prezentuje się moja armia:

     Oleje:


    1. Aloe Eva-olejek aloesowy.
    2. Liza, Snake Oil-olejek wężowy.
    3. Dabur, Amla-wariant jaśminowy.
    4. Dabur, Amla.
    5. Olej Rycynowy.

    Szampony i środki do mycia włosów:


    1. Joanna Professional-szampon głęboko oczyszczający o odświeżającym zapachu.
    2. Isana-szampon wygładzający.
    3. Facelle Sensitive-delikatny żel do higieny intymnej.

    Maski:


    1. Mink-kokosowy krem kondycjonujący do włosów przetłuszczających się.
    2. Malwa, Gloria-maska do włosów zniszczonych i farbowanych.

    Odżywki d/s:


    1. Garnier ,Ultra Doux-odżywka pielęgnacyjna do włosów sucych i zniszczonych z olejkiem z awokado i masłem karite.
    2. Hegron, Creme Spoeling.
    3. Malwa, Gloria-emulsja do włosów.

    Odżywki b/s:


    1. Avon, Advance Techniques-serum do wszystkich rodzajów włosów na suche końcówki.
    2. Schwarzkopf, Gliss Kur Oil Nutrive -ekspresowa odżywka regenerująca.
    3. Joanna, z apteczki babuni-balsam do włosów suchych i zniszczonych nawilżająco-regenerujący.
    4. Isana-dwufazowa odżywka do włosów suchych z rozdwajającymi się końcówkami.
    5. Joanna, Naturia mini-odżywka do włosów z grejpfrutem.

    Inne:


    1. Humavit, skrzyp i pokrzywa-suplement diety.
    2. Venita, Henna color-balsam koloryzujący na bazie henny, kolor 15-bronze.
    3. Calcium Pantothenicum, Jelfa-suplement diety.
    4. Nafta kosmetyczna z witaminami a i e.
    5. Castello-żelatyna.
    6. Daktarin.
    7. Isana-woda brzozowa.

    Pozdrawiam Was serdecznie i życzę dobrej nocy :)
    Algadia.
    Kontynuuj czytanie

    Ballada o doskonałych właściwościach odżywczych silikonów

    Czy znacie to uczucie ,gdy przeglądając kobiecą prasę trafiacie na porady dotyczące włosów? Z zaciekawieniem i szczyptą sceptycznego podejścia wczytujecie się w ich treści licząc na to ,że wniosą one coś mądrego i nowego do waszej pielęgnacji ,a po chwili z rozczarowaniem oraz mentalnym prychnięciem myślicie jakimiż to bzdurami częstuje Was wydawca?
    Ja znam.
    Ostatnio ,poczytując Rossmanowską gazetkę o jakże głębokim tytule "Skarb" natknęłam się na wymienione wyżej zjawisko. Już wyjaśniam dlaczego:


    Firma Pantene ,promująca się w owej gazetce wymyśliła coś jeszcze bardziej kuriozalnego niż obietnicę scalenia rozdwojonych końcówek włosów za pomocą wyprodukowanego przez nią serum. 
    Mianowicie oznajmiła światu dobrą nowinę w postaci śmiechu wartego "faktu" o "doskonałych właściwościach odżywczych silikonów".

    Jak wiadomo Nam, Włosomaniaczkom :) -silikony są to substancje tworzące na włosach ochronny film. Oblepiające je ze wszystkich stron i niemal stuprocentowo chroniące je przed uszkodzeniami mechanicznymi. Przy braku systematycznego oczyszczania pukli nawarstwiają się na nich i zagradzają drogę do wnętrza włosa składnikom odżywczym z prawdziwego zdarzenia. 
    Niestety ,wbrew temu co opisano na łamach gazety nic nikomu nie wiadomo o ich "doskonałych właściwościach odżywczych".
    My Włosomaniaczki  jesteśmy tego świadome. Ale co z "normalnymi" osobami ,które po przeczytaniu tego steku bzdur bezgranicznie w nie wierzą? Mam nadzieję ,że prędzej czy później zostaną one uświadomione o swojej niewiedzy.

    Pozdrawiam Was Serdecznie :)
    Algadia.
    Kontynuuj czytanie

    piątek, 24 sierpnia 2012

    Walka o trzydniową świeżość

    W związku ze zbliżającym się nowym rokiem szkolnym ,dla uzyskania więcej czasu (na naukę oczywiście :) zdecydowałam się zawalczyć o możliwość mycia moich pukli co trzeci dzień.
    Standardowo oczyszczanie wykonuję co drugi dzień ,ponieważ stan moich włosów wymienionego dnia wieczorem pozostawia wiele do życzenia. Nie ukrywam ,że taka częstotliwość jest dla mnie nieco uciążliwa. Wiem ,że są dziewczyny ,które są zmuszone myć włosy nawet codziennie ale moja sytuacja też nie należy do najlepszych :D

    Towarzyszącą mi bronią w tej walce będzie:

    -Nakładanie masek i odżywek od ucha w stronę końcówek włosów.
    Włosy przy skórze głowy i tak zawsze są najbardziej błyszczące i nawilżone ,a taki zabieg zwiększy ich objętość u nasady ,w którym to zjawisku bardzo gustuję :)

    -Maseczka drożdżowa na pół godziny przed każdym myciem według TEGO przepisu Anwen.
    Nie dość ,że ma znacznie zminimalizować przetłuszczanie się skóry głowy to ma szansę przyśpieszyć porost kędziorów :D

    -Wcieranie wody brzozowej w skalp.
    Oczywiście starannie omijając włosy na długości ,aby uniknąć przesuszenia.

    -Brak suszarki
    Czyli bez zmian ,bo bliższych kontaktów z nią nie miałam przez ostatnie kilka jak nie kilkanaście miesięcy.

    -Używanie łagodnych środków myjących.
    Tutaj również bez zmian ,ponieważ od dłuższego czasu towarzyszy mi Facelle ,a od niedawna olejek do kąpieli Isana ,z którego stosowania chyba zrezygnuję z uwagi na to ,że może on przyśpieszać przetłuszczanie.

    Pozdrawiam Was serdecznie :)
    Algadia.

    PS: Przepraszam za moją niezapowiedzianą niemal dwutygodniową nieobecność. Wyjazd ten wyskoczył mi znienacka ,jednak nie zapomniałam odpowiadać na Wasze komentarze ,kiedy udawało mi się dorwać do komputera :) Mam nadzieję ,że nie Macie mi tego za złe i obiecuję poprawę niosącą ze sobą masę nowych postów :D

    Kontynuuj czytanie

    niedziela, 12 sierpnia 2012

    Krótka recenzja łagodnego płynu do ciała i włosów 3w1 od firmy Johnson&Johnson

    Dlaczego krótka? Dlatego ,że nie ma nad czym się rozwodzić i nadmiernie lamentować o całokształcie użytkowania tego produktu.

    Właściwości fizyczne i wydajność
    Płyn ma idealną konsystencję. Dokładnie taką ,na jaką przystało żelowi do kąpieli i szamponowi. Zapach ma dziecięcy ,bardzo miły z orzeźwiającą nutą. Kiepsko się pieni ,ale taką to już przypadłość mają szampony bez sls'ów ,sles'ów i innych detergentów myjących. Używając go metodą kubeczkową można znacznie zwiększyć ilość piany na naszej głowie :)
    Jeśli chodzi o wydajność ,to po czterech solidnych myciach w 50-mililitrowej buteleczce pozostała koło 1/5 produktu. Nieźle jak na dziecięcy szampon.



    Skład
    Aqua, Coco-Glucoside, Cocamidopryl Betaine, Citric Acid, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Sodium Chloride, Glyceryl Oleate, p-Anisic Acid, Sodium Hydroxide, Phonexythanol, Sodium Benzoate, Parfum.

    Podsumowując
    Produkt nie przypadł mi do gustu. Piana ,którą tworzy silnie plącze mi włosy ,a podczas mycia daje dziwne uczucie szorstkości pod palcami. Niestety nie dorasta do pięt mojemu ulubionemu Facelle. Warto jednak wiedzieć ,że dał on radę zmyć olej (kokosowy)  z moich włosów i za to ma u mnie dużego plusa. Pozostanę jednak ,przy moim ulubieńcu ,również ze względów ekonomicznych. Pełnowymiarowa wersja Johnson'a 300 mililitrów kosztuje około 16 złotych ,a za Facelle o tej samej pojemności trzeba zapłacićjedynie 6 złotych z groszami a w promocji w porywach do 5-ciu. 
    Jednym słowem mówiąc - szału nie ma ,a cztery litery pozostają na swoim miejscu :D

    Pozdrawiam Was serdecznie :)
    Algadia

    Kontynuuj czytanie

    sobota, 11 sierpnia 2012

    Joanna Naturia mini ,odżywka do włosów z grejpfrutem-recenzja

    Praktyczna ,nadająca miękkość,blask oraz ekonomiczna. Tymi kilkoma przymiotnikami śmiało można scharakteryzować przedmiot dzisiejszej recenzji ,czyli tytułową odżywkę firmy Joanna z serii Naturia.

    Opis producenta i opakowanie
    "Receptura odżywki wzbogacona o nawilżający ekstrakt z grejpfruta zapewni włosom miękkość, gładkość i zadbany wygląd. Przyjemny zapach soczystego owocu umila pielęgnację włosów każdego dnia. Poręczne opakowanie jest idealne do codziennego stosowania i niezastąpione podczas podróży."

    Wymieniona wyżej gładkość ,miękkość i zadbany wygląd jak najbardziej obecna. Opakowanie idealne. Identyczne do tego ,w którym ta sama firma umieściła swoje świetne (i przy tym tanie) peelingi. W podróży ,kiedy mamy mało czasu na pielęgnację włosów na pewno również świetnie się sprawdzi. Pojemnik ,w którym umieszczono produkt jest tak malutki i poręczny ,że z pewnością zmieści się do każdej ,nawet niewyobrażalnie wypchanej walizki :)



    Właściwości fizyczne
    Odżywka ma bardzo rzadką ,wręcz wodnistą konsystencję przelewającą się przez palce. To najwłaściwsza konsystencja ,jaką może mieć tego typu produkt. Jest to odżywka bez spłukiwania ,dlatego nie ma obciążać naszych włosów. Gdyby była gęsta ,to byłoby nieuniknione.
    Zapach produktu jest świetny. Orzeźwiający, świeży ,rześki-grejpfrutowy i wspaniały.

    Wydajność
    Za cenę około 3 złotych w sieci hipermarketów Auchan dostajemy 100 gram specyfiku. Z powodu swojej rzadkiej konsystencji jest bardzo wydajny. Nie trzeba dużo go wykorzystać ,żeby pokryć całe włosy. Myślę ,że starczy mi na długo. 

    Skład
    Aqua, Cetyl Alcohol, Paraffinum Liquidum, Cetearyl Alcohol, Stearalkonium Chloride, PEG-20 Stearate, Cetrimonium Chloride, Isopropyl Alcohol, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Citrus Grandis Extract, Propylene Glycol, Panthenol, Parfum, Citral, Limonene, Linalool, Triethanolamine, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, CI 16255, CI 19140

    Podsumowując
    Odżywka spełnia wszystkie kryteria ,jakie powinny spełniać umownie produkty tego typu. W moim przypadku dodaje połysku i miękkości. Nadprogramowo uprzyjemnia też pielęgnację włosów swoim wspaniałym zapachem :) Zdecydowanie polecam.

    Pozdrawiam Was serdecznie :)
    Algadia.

    Kontynuuj czytanie

    piątek, 10 sierpnia 2012

    Garnier Ultra Doux ,odżywka z olejkiem z awokado i masłem karite-recenzja

    Treściwa niczym maska ,spełniająca wszystkie obietnice producenta oraz niezawodna w działaniu. O jakim kosmetyku mowa? O wymienionej w tytule odżywce firmy Garnier.

    Opis producenta
    "Wyjątkowa receptura, aby odżywiać włosy bardzo suche i zniszczone. Odżywka Garnier ULTRA DOUX łączy olejek z awokado znany ze swych właściwości uelastyczniających z wysoce odżywczym
    masłem karite, w kremowej i apetycznej formule bez obciążania włosów.

    Rezultat: Twoje włosy stają się wyjątkowo łatwe w rozczesywaniu i odżywione . Są niewiarygodnie miękkie i błyszczące."

    O dziwo wszystko co napisał producent zgadza się. Odżywka zawiera w swoim składzie duet tych wspaniałych składników , rzeczywiście świetnie uelastycznia i odżywia nawet nałożona na krótszy czas ,lub zastosowana jedynie do umycia nią włosów. Włosy o wiele łatwiej rozczesać ,są bardziej błyszczące i cudownie miękkie ,co jest naprawdę dużym wyczynem jeśli chodzi o moje kędziory ,bo czego jak czego ale tej miękkości zawsze im brakowało.

    Opakowanie i właściwości fizyczne
    Specyfik zamknięty jest w plastikowym opakowaniu. Jak przystało na odżywkę "stoi ono na głowie" ,co ułatwia wydobywanie produktu na początku używania jak i pod koniec ,gdy zużycie jest już bardzo duże. Mnie jego szata graficzna bardzo przypadła do gustu.


    Najbardziej ujął mnie listek wytłoczony przy zamknięciu preparatu :)


    Kosmetyk ma świetną konsystencję. To coś pomiędzy zwykłą rzadką konsystencją innych odżywek jak na przykład Isany z olejkiem Babassu a maskami BioWax od Pilomax'a. Ma bardzo przyjemny dla oka "budyniowy"kolor. Jest on identyczny jak kolor opakowania. Zapach również przemiły. Słodkawy ,kojarzący się z ciężkim kremem do ciasta takiego jak krówka ,bardzo mi się podoba.

    Wydajność
    Odżywka ta towarzyszyła mi na tygodniowym wyjeździe do Egiptu. Starczyła mi na cały pobyt przy codziennym myciu włosów. Lubię mieć dużo kosmetyku na głowie ,dlatego myślę że ten przy "normalnym" czyli bardziej oszczędnym użytkowaniu starczyłby na 10 użyć lub więcej. Jak na 200 mililitrową odżywkę to naprawdę nieźle.

    Skład
    Aqua/Water, Cetearyl Alcohol, Elaeis Guineensis Oil/Palm Oil, Behentrimonium Chloride, Cl 15985/Yellow 6, Cl 19140/Yellow 5, Stearamidopropyl Dimethylamine, Chlorhexidine Dihydrochloride, Persea Gratissima Oil/ Avocado Oil, Citric Acid, Butyrospermum Parkii Butter/Shea Butter, Hexyl Cinnamal, Glycerin, Parfum/Fragrance (FIL C39789/1). 

    Podsumowując
    Produkt ten sprawdza się zawsze świetnie ,niezależnie od sytuacji i ilości czasu jaki przeznaczymy na jego aplikację. Pozostawia po sobie efekty uboczne w postaci niesamowitej miękkości ,błysku i lekkiego ujarzmienia czupryny. Jego cena również nie jest wygórowana. Za 200 mililitrów kosmetyku będzie nam dane zapłacić jedynie około 7.50 złotych. Patrząc na stosunek ceny do jakości nie mam oporów żeby śmiało polecić ją Wam wszystkim :) 
    Ponadto specyfik ten odżywił i ukoił moje włosy po kąpielach w chlorowanej jak i tej bardzo słonej wodzie serwowanej im na wczasach każdego dnia. Zawsze przywracał im miękkość ,nawilżenie i blask ,którego wtedy tak bardzo potrzebowały.


    Pozdrawiam Was serdecznie :)
    Algadia
    Kontynuuj czytanie

    środa, 8 sierpnia 2012

    Czas na olej kokosowy

    Na rozpoczęcie mojej oficjalnej olejowej kuracji ze wszystkich pięciu zakupionych przeze mnie w Egipcie olei  wybrałam kokosa od firmy Parachute. Cztery dni temu wystartowałam również z kuracją żelatynową dlatego postanowiłam wstawić na bloga wpis ze zdjęciami przedstawiającymi moje włosy przed rozpoczęciem obu kuracji.



    Jak widać kolory na pierwszym zdjęciu są mocno przekłamane w wyniku braku lampy błyskowej. Mimo to musiałam uwiecznić stan moich włosów również bez błysku bo jak wiadomo ,wyżej wymieniona maszyna wysyłająca snopy jasnego światła świetnie potrafi upozorować pseudo cudowny stan naszych włosów,co można zaobserwować na załączonym obrazku :)

    Mam nadzieję ,że sukcesywnie przebrnę przez systematyczne picie żelatyny ,oraz olejowanie. Że nie stracę zapału do wypełniania tych celów i ,że za jakiś dłuższy czas moje włosy odwdzięczą mi się za te żmudne starania i znacznie poprawi się ich kondycja.

    Pozdrawiam Was serdecznie po raz trzeci tego dnia :)
    Algadia.
    Kontynuuj czytanie

    Auchan'owski haul zakupowy

    Tak jak opisywałam na końcu TEGO postu z powodu moich urodzin dostałam od mojej koleżanki swego rodzaju "bon" na zakupy w hipermarkecie Auchan :) Było nieco opóźnienia z wykorzystaniem go ,ale przedwczoraj nareszcie nadszedł dzień i pora na zrobienie tego i tym samym rajd po kosmetycznych półkach wymienionego sklepu.
    A oto co udało mi się zdobyć:


    1. Joanna ,balsam do włosów nawilżająco-regenerujący do włosów suchych i zniszczonych seria z apteczki babuni.

    Kupiłam go ze względu na chęć zabezpieczania włosów przed zniszczeniami mechanicznymi tuż po myciu. Dodatkowo producent obiecuje :
    -Włosy nawilżone o zdrowym wyglądzie.
    -Milsze w dotyku i bardziej lśniące.
    -Łatwe do układania i rozczesywania
    Zobaczymy jak się sprawdzi i jak spełnią się rzekome obietnice producenta.

    2. Joanna Naturia mini ,odżywka do włosów z grejpfrutem bez spłukiwania.

    Zakupiłam ją ze względu na świetny orzeźwiający zapach i śmieszną cenę wynoszącą bodajże 2.80 zł za 100 gram :)

    3. Laboratorium Malwa ,Gloria emulsja do włosów oraz maska.

    Tych dwóch kosmetyków używałam również kilka miesięcy temu. Pamiętam że niezbyt się polubiliśmy ale kilka osób poleciło mi ją w komentarzach pod TYM postem ,więc postanowiłam dać temu duetowi drugą szansę ,zważając na to ,że jego zakup nie powoduje drastycznego wyczyszczenia portfela ,bowiem cena obu specyfików razem wziętych to około 10 złotych :)

    4. Garnier Ultra Doux ,odżywka pielęgnacyjna z olejkiem z awokado i masłem karite do włosów suchych i zniszczonych.

    Kupiona przeze mnie już po raz drugi ,sprawia wrażenie tak treściwej jak maska ,świetnie "uspokajała "moje  włosy w Egipcie po oddawaniu się harcom w bardzo słonym morzu i chlorowanej wodzie. Intensywnie nawilżała i rozdawała każdemu włosowi z osobna miękkość. Ma świetną ,nieco gęstszą konsystencję o cudownym inetnsywnym kolorze waniliowego budyniu oraz świetne opakowanie. Zamknięcie produktu z wytłoczonym listkiem mnie całkowicie ujęło .Może nawet niedługo uznam ją za lepszą od słynnej różowej  Isany?

    5. Hegron ,Creme Spoeling odżywka do włosów do spłukiwania.

    "Balsam przywracający włosom naturalną miękkość po umyciu. Działa antyelektrostatycznie. Przeznaczony do wszystkich rodzajów włosów ,a szczególnie zalecany do włosów po trwałej."

    Moja ręka ujęła go z Auchan'owskiej półki jedynie z czystej ciekawości. Duża pojemność 500 mililitrów za małą cenę wynoszącą około 6 złotych to parametry bardzo obiecujące :) Kilka razy obił mi się o uszy w blogowej sferze jako niezły produkt ,dlatego też postanowiłam go wypróbować.

    Znalazłam już jeden wielki minus owego produktu. Mianowicie zapach. Pachnie jak gigantyczna fabryka chemikaliów ,co wiadomo-niezbyt zachęca do użytkowania.
    Gloriastyczny duet nie jest lepszy ,zapach perfum dla pani w bardzo podeszłym wieku otaczający głowę ze wszystkich stron to nic wspaniałego.
    Mimo to nie ma co się załamywać ,bo istnieje wiele gorszych od wymienionych specyfików demonów dla naszych delikatnych nozdrzy :) Sok z czarnej rzepy ,wiejąca mnóstwem kadzideł amla , drażniący smród drożdży, woń żelatyny oraz mityczna cysteinowa płukanka ,której jeszcze nie dane mi było wypróbować.
    My włosomaniaczki wypracowujemy sobie zapewne wyższy "próg smrodu" od "normalnych" ludzi :)

    Pozdrawiam Was i życzę mile spędzonego popołudnia :)
    Algadia.

    PS: Powyższy post jest opatrzony liczbą 20. To oznacza ,że w pocie czoła wysmażyłam już dla Was równo 20 wpisów o ukochanej włosowej tematyce :) Nie na darmo pociłam się nad tyloma tekstami. Od dnia 12 lipca zyskałam 16 obserwatorów ,47 komentarzy i 2274 wyświetleń. Mogę jedynie rzec ,że było warto.
    Dziękuję :)




    Kontynuuj czytanie

    Próbki kosmetyków pielęgnacyjnych Johnson & Johnson

    Ponad dwa tygodnie czekania na wymienione w tytule produkty opłaciło się :) W skrzynce pocztowej po wczorajszym wieczornym powrocie do domu zastałam niewielką paczuszkę. Od razu poziom adrenaliny w mojej krwi gwałtownie się podniósł i pobiegłam na górę ,aby w zaciszu swojego mieszkania oddać się rytuałowi otwierania paczki :D
    A co zastałam w środku?


    Cztery próbki dziecięcych kosmetyków. Dwie o pojemności 50 mililitrów i dwie o pojemności 15. Pierwszy duet to mleczko pielęgnujące i łagodny płyn do mycia ciała i włosów 3w1 ,a drugi to ochronny krem przeciw odparzeniom i krem pielęgnujący.

    Oczywiście najbardziej ciekawi mnie działanie płynu do mycia ciała i włosów ponieważ Narvika zachwalała go w komentarzach pod TYM wpisem na moim blogu. Może nawet uda mu się zmieść z pierwszego miejsca podium w moim sercu żel do higieny intymnej Facelle? :)

    Pozdrawiam Was serdecznie :D
    Algadia.
    Kontynuuj czytanie